Wyświetl pojedynczy post
SharksiK
Senior Member
 
 
Od: 05.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66441
Stary 11.01.2014, 19:39
For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Ale jak ty sie zapoznales z tymi raportami? Przeciez my w roku 2011 r., mimo przychodow w wysokosci 64 mln zł(w tym byly tez transfery Brozków, IV runda LM i grupa LE - czyli wasze mityczne zyski) zanotowalismy strate wysokosci 1 mln zł...funkcjonowanie klubu pochlonelo wtedy 65 mln zł... A teraz sobie to przesun na rok nastepny, gdzie zostalismy z emerytami(ktorzy mieli kosmiczne kontrakty i ktorym nie chcialo sie grac), ktorzy kompromitowali sie w lidze(brak pucharow, brak transferow z klubu, itd.). Sytuacja zrobiła sie dramatyczna(i jak pisalem same pensje, to 30 mln zł!! bylismy juz na starcie 20 mln zł w plecy)
Z tego co mi napisales, wynika ze rok 2011 byl rokiem wcale takim nienajgorszym . Powrot na tron i wysmienity jak na polskie warunki występ w europejskich pucharach z pewnoscia do tanich nie nalezał. Jednak majac w pamieci w jakich warunkach i atmosferze druzyna sie rodzila to pozostaje tylko pogratulowac tamtemu sztabowi wyborow i podziekowac za wspaniale emocje.

Zamknac rok 2011 z strata 1mln, patrzac na poprzednie lata tez wypada uznac chyba za niemaly sukces. I wlasnie tym bardziej nie mozna zrozumiec na jakiej podstawie obwinia sie Holendrow czy Basalaja za to do czego doprowadzono?

Jesli ich dzialalnisc na koniec roku zamknela sie w stracie 1mln to na Boga s kad u Bednarza z poczatkiem roku 2012 kilkunastomilionowa dziura i widmo rychlego bankructwa?

Troszke to wyglada komicznie.
Sezon jeszcze sie nie skonczyl a rzekomi winowajcy tak na dobra sprawe w klubie juz od stycznia byli tylko slupami...

Zamiast wylewac publicNie ferment to Bednarz mogl ppukladac druzyne wedle swojej koncepcji. Mial praktycznie cala zimowe przygotowania oraz runde wiosenna by obudzic Wisle i wywalczyc mistrza oraz ponownoe powalczyc o LM.
Musial wiedziec ze to jedyna mozliwa deska ratunku dla klubu i co? I nic.

Wybral role grabarza i chama. Po takich slowach jakie padly z ust weza druzyna jeszcze kilka miechow wczesniej noszona na rekach zosrala bestialsko zgwalcona.
A koncowa anegdotka o BrudZie ktory jako jedyny nie jest na sprzedaz potwierdzila to co w sumie wiedziano od dawna. Ze mamy do czynienia z idiota i tandetna maronetka.
Ostatnio edytowane przez SharksiK : 11.01.2014 o godz. 20:04.
Odpowiedz cytując