Leśny nigdy nie był pracownikiem ITI, a do Legii trafił prosto z pewnej dużej organizacji biznesowej, w której poznali się z osobami zawiadującymi ITI. Zupełnie inna droga niż spadochroniarz z Pol-Motu Miklas, czy korporacyjne pionki ITI w stylu Kosmali. Dziadek Leśnego był dosyć znaną personą w świecie prawniczym, a po dziś dzień jego podręcznik sieje popłoch wśród studentów pierwszych lat na WPIA UW.
Jak przewertujesz akta w IPN to daj znać co znalazłeś
