AS82 napisał(a):

To co miał nie żyć i nie pracować bo był PRL ? Twoi starzy też żyli i pracowali pewnie w PRL , także uważaj , bo jeszcze ich ktoś dziś osądzi ,że wspierali wrogi system. To nie jest pierwszy wyskok Karnowskich , także nie ma co z nich robić dziewic.
|
Pozwolę się wtrącić mając nadzieję, że zrozumiesz to co powyżej powiedziane zostało przez Jędrka76
1) moi a pewnie też Jędrka starzy żyli pracowali w PRL.....
2) w PRL można było żyć i pracować bez zaangażowania się w system rządzący albo z zaangażowaniem (większym lub mniejszym) w ten system;
3) większe zaangażowanie się w system polegało m.in na pracy przede wszystkim dla Partii i jedynie słusznego ustroju;
4) ważną cezurą w systemie komunistycznym w Polsce jest data 13 grudnia 1981 roku, kiedy to nawet spora część partyjniaków rzuciła czerwonymi legitymacjami - bo wcześniejsze mordy i wydarzenia z 1956, 1970 czy 1976 roku nie poruszyły ich sumień....
5) osoba, która po wprowadzeniu stanu wojennego wspierała reżim państwowy, dla mnie jest delikatnie mówiąc "zeświniona na maxa",
A teraz przypomnę słowa Jędrka76 o Andrzeju Turskim:
JEDREK76 napisał(a):

|
Turski pomijając już jego przynależność partyjną, od 1982 r. brał udział w czystkach w programie III PR, zostając szefem tej stacji po wprowadzeniu stanu wojennego. Uczył więc jedynie wybrane jednostki.
|
.... czyli tłumacząc prostym językiem Andrzej Turski po wprowadzeniu stanu wojennego i wyrzuceniu większości redaktorów trójki - odbudowywał ten program w duchu takim, jakie to radio powstało - czyli konkurencji dla słuchanego w latach 50-tych Radia Luxemburg. O tym, że Turski odpowiednio dobrał i wychował swoich wychowanków z ówczesnej "3" świadczy ich zachowanie w stosunku do odwołania Krzyśka Skowrońskiego, a wśród nich była m.in Monika Olejnik.