|
Nie no sorry, ale jeżeli ktoś myśli że ITI ot tak podarowało 200 baniek to jest strasznie naiwny albo bardzo głupi.
Prędzej już uwierzę w to że L&M kupili ległą za 100 000 000zł. Leśny dał 20 baniek, gość z Harvardu 80 baniek a reszta długu została rozpisana przez ITI jako strata.
Leśny ma jakieś tam biznesy to takie 20 milionów dla niego było do przełknięcia. A dla gościa z USA 25 milionów dolarów to też pewnie nie wszystko co w życiu ma. Jednym słowem na tyle ich było stać.
Teraz przyszłość:
Leśny i kolega z USA mają na stole oferty na Jodłowca i Furmana na 25 000 000 zł i doskonale wiedzą że w kolejnym okienku mogą to powtórzyć. Czyli 50 000 000 zł w rok mają.
50% sumy odzyskane, a na resztę można spokojnie poczekać przez te 2-3 lata.
Wyjdą na zero ale co dalej i co zrobić żeby zarobić. A no dalej to kupowanie i promowanie zawodników z funduszy inwestycyjnych z Argentyny i Brazylii.
ITI nie mogło pójść na taki biznes bo mieli zbyt rozbudowaną strukturę własnościową. 5 prezesów, rada nadzorcza, akcjonariusze, banki - tam wszystko musiało być jasne i czytelne. Nikt z ITI nie zaakceptowałby rozwiązania że klub bierze zawodnika do którego ma 10% praw.
Leśniodorski pójdzie na taki układ. On nie musi się przed nikim tłumaczyć jakie umowy podpisuje.
Młodzi Polacy z akademii, jacyś zawodnicy z ameryki południowej i może się okazać że faktycznie uda im się nie dość że odzyskać pieniądze wydane na kupno to z czasem też i zarobić.
Leśniodorski wie co robić. Nie popełnia tego błędu co Cupiał że czeka na oferty które przyjdą do klubu tylko idzie do Menagerów i mówi:
Chce sprzedać Furmana i chcę za niego 3 000 000 euro. Wasza prowizja za przeprowadzenie transferu to 20%.
Kto spełni warunki zgarnie 600 000 euro.
No i menagery stają na głowie aby grajka Legii sprzedać.
Cupiał, Rutkowski czy wcześniej Walter nie chciał się dzielić i dlatego nie wyglądało to tak różowo. A Leśniodorski zrozumiał gdzie jest kasa i jak ją zdobyć.
Ale Leśniodorski nie rozumie jednego. Takie pokolenie piłkarzy jak miał teraz w Legi (Wolski, Borysiuk, Rybus, Furman, Jedrzeczyk) może się już nie pojawić oraz może się okazać że zagraniczne kluby zauważą że kupiły złom. Trabzospor kupi Jodłowca, ten posiedzi na ławce i już nikt z Turcji nie kupi Legionisty w następnych latach. Niemcy kupili Borysiuka zobaczyli że nic ciekawego to już do Wolskiego nie startowali. I tak rynek po rynku będzie odpadać. A tych rynków które płacą ciekawe pieniądze nie ma aż tak dużo - Anglia, Niemcy, Włochy, Turcja, Rosja, Ukraina.
Poza tym Rosjanie kupują tylko wtedy za duże pieniądze jak się ich ogra. Transfery grupy (Rybus, Komorowski, Gol, Jędrzejczyk) były spowodowane wyeliminowaniem Spartaka. Czy w przyszłości uda się zrobić znów taki wynik.
To jest tylko piłka i nic w niej nie ma pewnego.
Ostatnio edytowane przez wwf : 09.01.2014 o godz. 20:38.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|