Wyświetl pojedynczy post
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66391
Stary 09.01.2014, 14:55
For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Co mnie interesuja place dzisiaj? Kosmiczne kontrakty + kosmiczne prowizje, to fakty. Zapoznaj sie z raportami finansowymi, ktore sa jawne, a wtedy bedziesz mial obraz, jak rzadzili Holendrzy(klub zanotowal strate mimo gry w grupie LE). Bezwartosciowi kopacze(nasprowadzani przez Valcxka) sie popisali w sezonach 2011/2012 i 2012/2013, kiedy kompromitowali sie w kazdych mozliwych rozgrywkach i kiedy zaden, nawet slaby klub europejski nie spojrzal w ich strone. Nie wspominam juz o kurczowym sie trzymaniu fantastycznych kontraktow do konca.

P.S - Dlaczego wszyscy dziennikarze w Holandii pukali sie po glowie, kiedy emeryt - Jaliens dostal u nas taki kontrakt(tam zarabial 1/3 - 1/4 tego i byl jednoczesnie po drugiej stronie rzeki)? Dajcie spokoj . Rozumiem zakłamywac rzeczywistosc i pałac miloscia do panow V. i M., ale bez przeinaczania faktow.
Wypowiem się ostatni raz w tej kwestii i zrobię to w sposób łopatologiczny bo jak widać inny może być dla Ciebie nieosiągalny.

Stan Valckx był dyrektorem sportowym w Wiśle. Czyli jak sama nazwa wskazuje odpowiadał za pion S P O R T O W Y nie F I N A N S O W Y.
Jego zadaniem było znalezienie zawodników, którzy pomogliby osiągnąć upragniony cel Bossa czyli awans do LM.

Została przygotowana zapewne jakaś lista zawodników. Tańszych droższych, do wzięcia za darmo albo do kupienia, Polaków, obcokrajowców. Dla przykładu posłużę się pozycją prawego obrońcy.

Przed tak znienawidzonym przez wszystkich Lamey'em był na przykład Marcin Baszczyński jednak z niewiadomych przyczyn został odpalony. Mówiło się również o Marcinie Wasilewskim i w tym przypadku też transfer nie wypali. Można więc założyć, że Lamey był którymś z kolei zawodnikiem na liście. Zdecydowano się na niego, a teraz przejdźmy do spraw, o których tak dużo mówisz - F I N A N S A C H.

Teraz pytanie dla Ciebie:
Czy Twoim zdaniem dyrektor S P O R T O W Y ma jakiś wpływ na F I N A N S E danego zawodnika przy podpisywaniu kontraktu?

Z tego co mi obecnie wiadomo to nie. A patrząc na to co działo się na przestrzeni lat w Wiśle, to mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie.

Druga kwestia: płaczesz, że na takich zawodnikach jak Lamey, Jaliens, Illiev czy inni nie było jak zarobić, bo byli "po drugiej stronie rzeki". Jest to niewątpliwie prawda.

Czy jednak ludzie, którzy decydowali się nie ściągnięcie takich zawodników (czyli chyba Boss) są tępi i są ślepi? Chyba oczywistością jest, że sprowadzając zawodnika w wieku powyżej 30 lat, szansa na zarobienie na nim jest równa 0,00000001%.

Więc powiedz mi gdzie tutaj jest wina Valckxa? Można mieć do niego pretensje, za to że Lamey okazał się szrotem. Ale za to, że zarabiał za dużo? Ktoś z nim taki kontrakt wynegocjował. A, że wszyscy byli zaślepieni perspektywą awansu do LM, to nikt zapewne na kasę nie patrzył i nawet nie myślał o tym, że awans się nie powiedzie.

Zawodnicy ściągnięci przez Valckxa to w dużej mierze byli właśnie tacy zawodnicy. Jaliens, Illiev, Pareiko, Lamey, Boukhari, Branco. Chyba każdy trzeźwo myślący człowiek wiedział, że jeśli dani zawodnicy nie wypalą, to nie uda się ich sprzedać. Zawodnicy tutaj wymienieni w większości nie spełnili pokładanych w nich oczekiwań sportowych.

For_FuN_ napisał(a):Wyświetl post
Nie wspominam juz o kurczowym sie trzymaniu fantastycznych kontraktow do konca.
Tutaj to już mnie rozbawiłeś do łez. Ktoś podpisuje ze mną kontrakt na określonych zasadach i mam z niego rezygnować, bo po jakimś czasie mojemu pracodawcy nie pasuje to ile zarabiam? Śmiechu warte...
Odpowiedz cytując