|
Coś mi się wydaje że ktoś robi zwykły skok na kasę.
ITI dało sobie spokój bo nie widzieli szans na zarabianie i tylko dokładali. Chcieli się pozbyć klubu i to zrobili.
Tymczasem Leśniodorski i kompan najnormalniej chcą wyciągać kasę z klubu.
99% do inwestorów a 1% do klubu.
Oczywiście ktoś powie i co w tym złego. Zaraz jacyś kolesie z Brazylii i Argentyny będą przysyłać swoich najlepszych zawodników żeby grali w Legii.
Niestety nie będą.
Nazjeżdza się do Warszawy cieniasów promowanych przez różne grupy menadżerskie a własnych wychowanków sprzedadzą za granicę. Oczywiście kasa z wychowanków też pójdzie do inwestorów którzy po cichu poprzejmują co lepszych do siebie.
Będzie to wyglądać tak:
Legia szkoli i promuje młodych wstawiając ich do składu.
W przypadku propozycji transferu Leśniodorski będzie sprzedawał do Grupy Inwestorów juniora za 50 -100 000 zł. Po czym Grupa Inwestorów będzie sprzedawać zawodnika dalej za 3-5 milionów euro.
Jak system nie będzie dostarczał nowych do sprzedania to dwaj panowie sprzedadzą klub stowarzyszeniu kibiców lub miastu za złotówkę z długami lub ogłoszą bankructwo jak w przypadku Polonii Warszawa. Klub zostanie z niczym a dwaj panowie świetnie się obłowią.
Można przejąć też że model biznesowy w Warszawie będzie polegał na tym że będzie szkolenie młodych do tego doda się kilku Brazylijczyków którzy zrobią różnicę w Europie i bez dużych inwestycji uda się zrobić wynik sportowy.
Tylko że w tym przypadku cała kasa z transferów trafi do kogoś obcego a klub może liczyć tylko na kasę z UEFY za występy w pucharach.
Ma to sens w przypadku grania w Lidze Mistrzów. Dodatkowo taki fundusz może chcieć szybo sprzedawać, ale w tym całym zamieszaniu chodzi tylko o awans do Ligi Mistrzów bez wydawania pieniędzy.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|