" - Ruch Narodowy jest siłą pełną porażającej intelektualnej niepowagi, ruchem prostych odpowiedzi na trudne pytania. Brak mu, w przeciwieństwie do przedwojennej endecji, z której dziedzictwem nie ma nic wspólnego, realizmu politycznego - mówi w wywiadzie dla Prawy.pl Sergiusz Muszyński z PiS. "- oj poszedl nakaz z KC PiS by sie pozbyc niepotrzebnej konkurencji

Powiazac z Ruskimi z dziadkiem z Wermachtu z czym sie da:
Sergiusz "Intelektualista" Muszynski napisał(a):
|
Tymczasem sam "ruch obalenia republiki okrągłego stołu" ma podejrzane koneksje z byłym postkomunistycznym WSI i byłymi oficerami Ludowego Wojska Polskiego ze stowarzyszenia ProMilitio oraz z wielokrotnie potępiającym rozwiązanie WSI oraz dekomunizację portalem Nowy Ekran, obecnie neon24.pl. Krótko przypomnę, że admirał Marek Toczek z ProMilitio pomagał w szkoleniu Straży Marszu Niepodległości zaś członkiem rady nadzorczej spółki Nowy Ekran SA jest Artur Zawisza. Pierwszym szefem ProMilitio był gen. Tadeusz Wilecki, absolwent Akademii Sztabu Generalnego ZSRR, nawiasem mówiąc popierany w wyborach prezydenckich w 2000 r. przez dawne Stronnictwo Narodowe, w którym obok słynnego Bohdana Poręby z Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i PZPR działał obecny członek rady decyzyjnej Ruchu Narodowego Sylwester Chruszcz.
|
I odnosnie genderyzmu. Apel fundacji na rzecz Transkrolicyzmu.
Kampania Przeciw Krolikofobii napisał(a):
Szanowni Państwo,
Jesteśmy królikami. Niestety królikami urodzonymi w ciałach ludzi. Zawsze czuliśmy się królikami, niestety, w zacofanych tradycją rodzinach oraz zaściankowych przedszkolach narzucano nam od dzieciństwa tożsamość ludzi. Kazano nam się ubierać jak ludzie i bawić jak ludzie. To kultura narzuciła nam to, że mamy być ludźmi mimo, że w głębi duszy zawsze chcieliśmy skubać trawę na łące. A to przecież nie ciało, nie biologia określa, kim jesteśmy.
Co więcej, teraz, jako dorośli ludzie... przepraszam, dorosłe króliki, dzięki odwadze waćpanny Anny Grodzkiej, postanowiliśmy się temu sprzeciwić. Przywdzialiśmy dumnie królicze uszy i zamiast chodzić po ulicach - kicamy... Niestety, znane z nietolerancji polskie społeczeństwo ma nas za wariatów i zwraca się do nas pogardliwym określeniem - nazywając nas... ludźmi. Codziennie czujemy oddech ich agresji na naszych plecach... przepraszam, grzbietach. Domagamy się tolerancji i szacunku.
Domagamy się również, by w zacofanych genderowych przedszkolach, gdzie narzuca się dzieciom, że mogą wybrać tylko płeć, a gatunku zwierzęcia, już nie - by zagościła wreszcie prawdziwa tolerancja i różnorodność a nie jej genderowa karykatura.
Na koniec upominamy się również o wszystkich Napoleonów w domach wariatów. Mają prawo czuć się Napoleonami, więc powinni również zasiadać w sejmie. Pytanie tylko, jak długo wytrzymaliby z tymi wariatami, którzy już tam są.
Z poważaniem,
Fundacja Na Rzecz Transkrólicyzmu
Kampania Przeciw Królikofobii
|