Reserve napisał(a):

Panowie, wetnę się Wam 
Milosz:
1) Klub ledwo zipiał jeśli chodzi o kontrakty. Powiedz mi - kto miałby opłacać i tak wysoki kontrakt Maora przez najbliższe pół roku? Bednarz wygrałby ją w Totku?
2) Jovanović nie gra dobrze, tylko poprawnie - jak zawsze. To Głowa błyszczy w obronie i zapieprza na boisku naprawiając też jego błędy.
3) Zakładam że wiesz jaka była sytuacja wewnątrz klubu? Maor był w sytuacji, w której nie dostawał regularnej pensji, Bednarz trąbił o problemach finansowych i potrzebnych cięciach + sytuacja z reprezentacją? Na jego miejscu chciałbyś tu zostać czy wolałbyś naciskać na transfer?
|
Bednarz trąbił, bo Cupiał jak zwykle zrobił głupotę... chciał wszystko na już, na teraz... zatrudnili Lameya zamiast młodego Olkowskiego... przypuszczam, że wyszłoby o wiele taniej zatrudnić zawodnika perspektywicznego, niż piłkarza doświadczonego, z obyciem w europejskich pucharach, ale Cupiał chciał drużynę na już. Innym przykładem jest również Ivica Iliev - pomysł Kapki. Kolejnym przykładem jest Biton - zawodnik wypożyczony stricte na rozgrywki w Lidze Mistrzów. Cały plan Cupiała był pomysłem zbyt kosztownym i sam Cupiał powinien był zdawać sobie z tego sprawę. Niestety nie bardzo miał tego świadomość.
Należy też podnieść fakt, że za Basałaja Wisła miała najlepszy marketing - nie tylko piłkarze bronili się sami, ale też zostali doskonale zareklamowani. Marketing Wisły gwarantował wówczas jakość. W chwili obecnej to marne żebranie o dodatkowych kibiców.
Generalnie - za czasów Valcxa mieliśmy piłkarzy, którzy zbyt dużo kosztowali, ale niewiele wnosili. Nie oznacza to jednak, że byli też tacy, którzy zdecydowanie byli warci pieniędzy na nich wydanych.
Nie mówię jednocześnie, że Bednarz kłamie. Bednarz sam w sobie może nie kłamie, ale jego postawa wynika z niespełnionych marzeń Cupiała i jego chorej ambicji, by dostać się do Ligi Mistrzów.