|
Małecki powinien zadać sobie teraz sam przed lustrem słynne sakramentalne, lecz sparafrazowane pytanie, "kim ty (...) jesteś, Patryku?".
Szkoda, że to się tak wszystko skończyło. Małecki kiedyś naprawdę dobrze rokował i był jednym z nielicznych, którzy deklarowali silne przywiązanie do klubu. Jeszcze raz - szkoda.
|