rafkur napisał(a):

|
Jedno zdanie w tym wywiadzie dla Dp najlepiej oddaje świat w oczach Małeckiego. Myślę, że szkoda się dalej nad nim rozwodzić. Poziomem absurdu nigdy go nie dogonimy. Niech się odbudowuje gdzie indziej, niech nawet wróci do reprezentacji ale o Wiśle niech już lepiej nic nie mówi. Ktoś podał mu rękę jak wracał z podkulonym ogonem a on dorabia ideologię o misji ratowniczej. Siano w głowie.
|
Które?
Moim zdaniem naprawdę razem z Kosą naprawdę pomogli nam wiosną i Wisła bardzo szybko z 12 miejsca dołączyła do bezpiecznego środka. To było o dwóch więcej ludzi związanych z Wisłą, a nie tylko z przelewami z Wisły (co w przypadku Genkova, Jaliensa itd. oczywiście wcale mnie nie dziwiło).
Upraszczasz... świat w oczach Małeckiego to choćby także to, że Wisła mu wisiała tyle, że gdyby nie miał sentymentu to bez wysiłku byłby w stanie narobić niezłego smrodu. Ja jeśliby pracodawca mi wisiał za pół roku to wypiąłbym na niego du.pę i potem wyciągnął od niego tą kasę przez sąd czy jakkolwiek. No chyba, że miałbym miliony,a piłką/pracą bym się bawił
@ kolega gdzieś tam wyżej
Jak zdanie o głosach można różnorako rozumieć to czemu od razu zaczynasz szyderę? Czy jest normalnym zachowaniem kibica szydera z jednego zdania wypowiedzianego przez odchodzącego zawodnika, który był w Wiśle naście lat, zdobył 3 MP (w tym 2 x był czołowym grajkiem)?