Uran235 napisał(a):

|
Przy okazji odejścia Małeckiego mało piszemy o najważniejszym - kto go ma zastąpić. W tej chwili jesteśmy przyparci do ściany w temacie sprowadzenia nie jednego, a dwóch skrzydłowych. Sarki i Małecki liczby mają beznadziejne, ale obaj zagrali w każdym meczu - nie ma jaśniejszego dowodu na to, że nikogo innego (o lepszym nie wspominając) nie mamy. Jeżeli dodamy do tego, że w hierarchii na tej pozycji wyprzedzał ich Boguski, a czasem nawet Chrapek, to mamy obraz nędzy i rozpaczy, który po odejściu Małeckiego wygląda jeszcze gorzej. Nie wierzę, że Małecki jeszcze by się w Wiśle odbudował, ale jak długo nie pozyskamy kogoś rozsądnego w jego miejsce, ten ruch będzie dla nas wysoce niekorzystny.
|
Pisałem o tym o dawna, tylko co z tego? Na razie:
a) psychole się cieszą, bo ewidentnie niektórym nienawiść do Małeckiego rzuciła się na mózg
b) reszta jest obrażona, bo jak on śmiał.
A brutalna rzeczywistość wygląda tak -
mamy jednego ofensywnego zawodnika na ławce. Z tym 18-letnim napastnikiem z Chorwacji i Kamińskim trzech.
A potem będzie zdziwienie w tematach meczowych "dlaczego ten Smuda nie robi zmian?!". Odpowiedź może być bardzo przykra - bo Bieszczad mu powiedział że to wszystko .......i i na środku pomocy grał nie będzie.
Jak ktoś myśli, że żartuję, to niech jeszcze raz rzuci okiem na naszą ławkę w meczach w tym sezonie, a następnie skreśli z niej Małeckiego. Później wyjmijmy Bunozę, Stolarskiego, Chaveza i Jovanovicia żeby zobaczyć jak może być jeszcze w tym sezonie. Potem jeszcze Brożka i Miśkiewcza żeby zobaczyć stan na czerwiec.
Ujmę to tak - nie ma co udawać że jest inaczej, mamy poważny problem. Brak Małeckiego będzie dla nas bardzo bolesny, podobnie jak brak "Sobola". Obu Smuda pozbył się lekką ręką. Pytanie - co dalej?
sandbender napisał(a):

"Wiecie, generalnie marzenie o grze w Wiśle już spełniłem, a Legia to też fajna drużyna".
Prawdziwy Wiślak i wychowanek. Ja bym nazwał trybunę jego nazwiskiem.
cfa napisał(a):

|
Wiesz co masz rację, ba ja przypuszczam, że gdyby wydało się ze 2mln euro na transfery gotówkowe, zamiast brac Lameye i inne Jaliensy to nie dośc, że wyniki byłyby porównywalne to i może aktualna sytuacja bardziej stabilna.
|
A ja przypuszczam, że gdybyśmy nie postawili sobie celu "Liga Mistrzów albo śmierć" i spokojnie uzupełniali skład przez dwa - trzy okienka perspektywicznymi zawodnikami, to ani nie płacilibyśmy gigantycznych kontraktów, ani nie bylibyśmy w takiej dupie jak teraz.
Zadam Ci więc proste pytanie:
kto według Ciebie postanowił szturmować Ligę Mistrzów natychmiast emerytami? Holendrzy, czy Cupiał? Bo Valcxx stwierdził jednoznacznie, że to nie był jego pomysł na drużynę...
I pytanie pomocnicze: kto kazał zwolnić trenera z ważnym kontraktem, który klub musiał płacić, a teraz będzie jeszcze musiał pewnie do tego dołożyć odsetki za zwłokę? Wywalenie Maaskanta poprawiło wyniki?
Dajesz, mistrzu ciętej riposty.
Najłatwiej szukać problemów w Holandii, ale to u nas głównie słoma z butów wystaje...