|
A ja tam ze spokojem podchodzę do sprawy Stolarskiego. Tą wypowiedzią sam nam dał wskazówkę, jak mamy go traktować. Nie jak Wiślaka, tylko wyrobnika. Chcesz do Legii? To idź, nikt za tobą płakać nie będzie, ani też swojego nazwiska na trybunach nie usłyszysz. A przynajmniej nie w pozytywnym znaczeniu.
Przy takich okazjach widać przywiązanie zawodników dla klubu. Widać, kto myśli o własnej dupie i "karierze", a dla kogo liczą się wartości i to, co wyniósł z domu.
|