SharksiK napisał(a):

No nie mogę się z tym w całości zgodzić.
Piłka nożna to wielka kasa, owszem ale nie zapominajmy że to też dyscyplina sportowa. Czyli piłkarze to sportowcy a nie pracownicy jak inni śmiertelnicy więc głównie powinni uprawiać tą dyscyplinę dla siebie i własnej przyjemności a nie dla pieniędzy.
|
Chyba zapominasz, że w tym przypadku to jest również ich PRACA i bardzo często jedyne źródło utrzymania ("najlepsi piłkarze" mogą jeszcze liczyć na umowy sponsorskie). Ci ludzie nie potrafią w wielu przypadkach nic poza graniem w piłkę (chociaż połowa polskich piłkarzy nawet tego nie potrafi) i całe życie poświecili ku temu. Wiadomo, że na początku w młodości to była głównie pasja ale przecież każdy trenując marzył o zarabianiu sporej kasy. Dlatego uprawianie dyscypliny tylko dla siebie to możesz sobie wsadzić między bajki.
SharksiK napisał(a):

|
Co to za wymówka że ktoś nie płaci albo jeśli przyjdzie mu grac za kilka miesięcy w innym klubie to nie będzie dawał z siebie maxa? Jeśli ktoś rozpatruje to w takich kategoriach to po prostu pomylił miejsca i robi debila sam z siebie.
|
A Twoim zdaniem tak nie jest? Przecież to jest w piłce nagminne. Proponuje zdjąć różowe okulary. Nie wiem czy pracujesz czy nie ale jakbyś przyszedł w dniu wypłaty do szefa, a on by Ci powiedział, że kasę wypłaci dopiero za miesiąc to nie wiem czy miałbyś taki zapał, aby następnego dnia lecieć do pracy.
A gra na maksa? Melikson grał na maksa przed odejściem? Nie. Czy Biton po tym jak się okazało, że Wisła go nie wykupi, grał na maksa? Nie. I tak można wymieniać dalej. Taka jest po prostu natura ludzka. Oczywiście, że trafiają się przypadki, że zawodnik do końca zachowuje profesjonalizm i chwała mu za to ale w obecnym świecie, gdzie nawet za grę w Reprezentacji Polski piłkarze dostają premie, to nie ma co się łudzić, że takie dobre przykłady to większość.
SharksiK napisał(a):

|
Chłopaki w 3 lidze czy czwartej nie zarabiają na piłce. Potrafią codziennie ciezko pracować a popołudniu zasuwać jeszcze na treningi. Wątpię że maja takie dylematy, a pewnie sa bardziej zjebani i zmeczeni niz nasze ekstraklasowe panny.
|
I tutaj masz przykład gry dla przyjemności. PO PRACY, a nie w przypadku kiedy piłka to Twoja PRACA i wtedy masz co najwyżej przyjemną pracę.
SharksiK napisał(a):

|
Myślisz ze taki ultra mistrz Majewski, zapaśnicy, lekkoatleci czy nawet sama J.Kowalczyk myślą o kasie gdy ciężko trenują? Odpuszczają czy tracą zapał gdy jej nie ma albo jest śmiesznie mała?
|
Porównanie bez sensu. Tu reprezentują przede wszystkim Polskę i nie mają przynależności klubowych pod względem zarabiania w nich pieniędzy. Poza tym takie starty np. w diamentowej lidze to typowe trzepanie kasy. Na dodatek wymienione przez Ciebie sporty są niszowe, i gdyby nie takie pojedyncze przypadki, typu Małysz, Kowalczyk czy Majewski to nawet nikt by o takich dyscyplinach nie mówił.
Piłka nożna w obecnym świecie to jeden wielki BIZNES, w którym wszechobecny jest kult pieniądza.
Dodam tylko, że takie zaangażowanie podczas sytuacji, kiedy piłkarze nie dostają kasy, zależy również od podejścia klubu do sprawy. Nie wiem jak to było w Wiśle ale wydaje mi się, że stawianie piłkarza przed faktem dokonanym, bez uprzedniego poinformowania go o tym, że będą opóźnienia w wypłatach, to jest kompletne olewanie zawodników. Trudno się potem dziwić, że zawodnik olewa klub.