Kolejna wiadomość z cyklu i love UE:
http://finanse.wp.pl/kat,1033705,tit...wiadomosc.html
Cytat:
Od września wchodzą w życie restrykcyjne przepisy UE dotyczące zawartości substancji smolistych w wędlinach. Z rynku mogą zniknąć tradycyjnie wędzone produkty... i ich producenci.
Badania wykazują, że wyrobom polskich producentów daleko do spełnienia nowych wymogów dotyczących zawartości substancji smolistych w żywności, które wejdą w życie na terenie Unii Europejskiej we wrześniu 2014 r." - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna". Dla producentów stosujących tradycyjne metody, nowe przepisy mogą oznaczać likwidację działalności, bo wędzenie przy użyciu drewna stanie się praktycznie niemożliwe.
Przeprowadziliśmy badania naszych produktów na zawartość substancji smolistych. Już wiemy, że część z nich nie spełni nowych zaostrzonych norm dotyczących benzo(a)pirenu. Obecnie wyroby mięsne mogą go zawierać 5,0 mikrograma na kilogram. Od września 2014 r. będzie to 2,0 mikrograma - mówi Waldemar Kluska, dyrektor przedsiębiorstwa Taurus.
Według Izabelli Byszewskiej, prezesa zarządu Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, kłopoty z powodu nowych przepisów może mieć w sumie kilkuset przedsiębiorców z różnych branż. Rozporządzenie reguluje bowiem dopuszczalne poziomy substancji smolistych nie tylko w mięsie i wędlinach, ale i innych produktach spożywczych, takich jak ryby, małże czy przetworzona żywność na bazie zbóż - czytamy w gazecie.
Najbardziej zagrożona jest branża mięsna, w której zniknąć może nawet ponad 100 przedsiębiorstw. Producenci twierdzą, że nikt nie konsultował z nimi norm poziomu substancji smolistych. Ratunku przed nowymi przepisami upatrują w specjalnym traktowaniu produktów regionalnych.
|
I proszę, żeby mi nikt nie pisał, że UE jest zajebista bo nam pomaga w tym czy w tamtym. Fajnie, super, że pomaga tylko ja dziękuję za taką pomoc jak z drugiej strony podkopuje się przedsiębiorców, interes Polski, Polaków i tracimy suwerenność.
Mówią, że Rosja zła, że na wschodzie reżimy, a czym jest UE jak nie tym samym?
To jest jak więzienie, coś ci dadzą (dotacje) w czymś pomogą (otwarte granice) ale coś za coś i jeśli ci dajemy to też mamy prawo odbierać (ograniczenia co2, wędliny) i jebać za to tą bandę s....ysynów.
Nie wiem dlaczego nawet na tym forum jest tak mało przeciwników UE, że nawet jeśli nie jesteście mocno pro Unijni to w sumie jest wam obojętna ta UE. Ten system trzeba "jebać" a nie być pro albo obojętnym!