Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#66258
Stary 26.12.2013, 12:46
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Ze wszystkim się mogę zgodzić poza jednym "raczej kolejnych testów zawodników z czarnego lądu czy młodych Polaków" właśnie u nas nie było i pewnie nie będzie testów młodych Polaków. Tak jak Ruch znalazł Starzyńskiego czy Dziwniela a Górnik Zacharę - my będziemy słuchać bajki że Starzyński to kosztuje "miliony" i nas na niego nie stać - teraz tak ale jak przychodził z Salosu Szczecin to pewnie kosztował mniej niż grosze. A my olewamy szukanie polskich piłkarzy w niższych ligach. Za to z Afryki na pewno przyjedzie sporo do testów
No właśnie i tu pojawia się pytanie. Co w naszym klubie robi Maciek Żurawski i Marcin Kuźba. Bo jeżeli penetrują tylko rynki zagraniczne i proponują nam zawodników na których nie ma pieniędzy to też chciałbym pojeździć sobie po świecie, oglądnąć kilka spotkań i dostać sowite wynagrodzenie.

Naprawdę szkoda, że zbyt rzadko wybierają się na boiska niższych lig. Ja wiem, że znowu będzie śpiewka, że jak bo gościa z Kani Gostyń zgłosi się Ruch Chorzów to włodarze zaśpiewają sobie 100 tys złotych a jak usłyszą nazwę Wisła Kraków to cena automatycznie wzrasta kilka krotnie. Ale czy jedyny powód żeby w ogóle nie interesować się zawodnikami z niższych lig?




westersyl napisał(a):Wyświetl post
Nie posunąłem się tak daleko aby oglądać I ligę, nie wiem w jakiej dyspozycji byli obaj bracia i jakie poczynili postępy. W sezonie, w którym GKS spadał z ligi starałem się uważnie śledzić grę Mateusza bo grał zdecydowanie częściej niż brat i nie ukrywam że widziałem w nim potencjał, w który warto zainwestować. Ma "depniecie" które pozawala mu wygrywać pojedynki, technikę na niezłym poziomie jak na polskie warunki, potrafi zagrać klępę, ma wyczucie kiedy oddać piłkę. Naturalnie notował dużo start, nie potrzebnych zagrań jednak zważywszy na wiek, nie wielkie doświadczenie w ekstraklasie przypuszczam, że ta "jakość" i dojrzałość w zagraniach może przychodzić w raz z kolejnymi rozegranymi meczami.

Na pewno jednak zgodzę się, że dążenie za wszelką cenę do tych transferów jest przesadzone, a kwota którą podobno żądał GKS Bełchatów ( 500 k euro) jest astronomiczna. Nie sądzę abyśmy stracili gdyby zamiast np Sarkiego grał Mateusz. Emanuel rozczarował mnie wtedy kiedy się już do niego przekonałem czyli po grach sparingowych, w których sprawiał wrażenie tego że będzie jednym z liderów w nadchodzącej rundzie. Wyszło zdecydowanie inaczej.

Priorytetem na pewno jest ocenianie wartości piłkarskiej natomiast nie wielu zawodników jest wstanie sfotografować się w szalikach Wisły Kraków i tak otwarice mówić o przywiązaniu do klubu jak bracia Mak. A przecież można było przeczytać o zainteresowaniu Mateuszem ze strony Lecha czy innych klubów. Dlatego to jest na plus bo jednak jest trochę tych wychowanków Wisly w ekstraklasie, którzy szybko zapomnieli w jakim klubie grali.

Cieszy mnie to, że jeśli mówi się już o transferach to chodzi tu o piłkarzy perspektywicznych tak przynajmniej twierdzi Smuda. Czytając wypowiedzi już nie wiem czy to prezesa Bednarza czy trenera Smudy można było odczytać że założenie jest takie aby ta drużyna była gotowa na walkę o coś więcej nie w aktualnym sezonie lecz w sezonie 2014/2015. Fajnie by było gdyby ta drużyna utrzymała np 3 miejsce ale dobrze byłoby też trzymać się planu bo zachłyśniecie się wizją tymczasową wizją sukcesu można ponownie się źle skończyć.

Moim zdaniem najbardziej przydałby się piłkarz do środkowej strefy, ktoś kto mógłby fizycznie powalczyć ale też uspokoić i uporządkować trochę grę w tyłach wtedy Chrapek czy Garguła mogliby jeszcze więcej dać w ofensywie.


Okej. Tylko jeżeli faktycznie Mateusz jest dobry, ma to ''coś'' to aż dziw bierze, że dalej biegają po boiskach I ligi. Przecież Legia, Lech czy nawet Zagłębie Lubin jest w stanie zaproponować im dobre kontrakty. No chyba, że faktycznie cena 500 tys euro (sic!) jest zaporowa dla wszystkich a nie tylko dla Wisły.

Dobrze, szacun że otwarcie przyznaje do tego komu kibicuje, ale to też nie może przysłaniać oczu (niektórych, nie mówię że Tobie), że jak gość mówi że kibicuje klubowi X to Ci od razu muszą go sprowadzić bo on im kibicuje, więc na pewno będzie super transferem. To tak samo ja mogę powiedzieć, że kocham Wisłę, kiedyś grałem w piłkę więc powinni mnie ściągnąć do klubu. No a od pewnego czasu zauważyłem taki trend - bracia Mak do Wisły bo byli na meczu, bo kibicują. Jeszcze ktoś inny mówił, że mają góralski charakter więc się przydadzą..
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując