Skoro już prezydenccy doradcy chwalą sobie rajstopki to dobrze nie jest. Te pseudo postępowe fanaberie trzeba zwyczajnie publicznie wyśmiać. "Płeć kulturowa"

zaraz zaczną co roku dzieciom testy robić czy czasem się im płeć nie zmieniła. Bo przecież jak chłop zrobi jajecznicę to ewidentnie kulturowo rosną mu cyce, a baba wystarczy ze założy krawat i już manifestuje swoją męskość, kulturową oczywiście. A mieszanie dzieciom w głowach zaczyna się w przedszkolu.