|
Co do Małego :
1) Forma sportowa do bani.
2) Komunikatywność na linii trener - zawodnik zerowa.
3) Zachowanie w stosunku do kibiców - bez komentarza.
Dodam do tego, że w przypadku Małeckiego mam dziwnego czuja, że jego alibi jest wymyślone, bo Patryk jak zwykle po fakcie zdaje sobie sprawę z pewnych rzeczy. Nie pierwszy raz już.
Jeśli jacyś nasi piłkarze 'wiedzieli' o jego wizycie w sądzie - podejrzewam, że sam ich namówił, żeby za niego poświadczyli.
Szczerze, Mały, z obecnym poziomem sportowym, z charakterem tykającej bomby zegarowej, nie pracujący nad sobą tylko obrażony na cały świat jest w Wiśle najzwyczajniej w świecie zbędny.
Nie jest w stanie nam pomóc piłkarsko, a może rozpierdalać szatnię od środka.
Z resztą mój szacunek i sympatia do Małeckiego z roku na rok, z wybryku na wybryk topnieje w oczach.
Swoją drogą to jest chyba najbardziej spektakularny zjazd w poziomie gry i oczekiwań kibicowskich w historii klubu.
Nie rozumiem jak facet, który w wieku 20-23 lat był ostoją drużyny gra takie NIC w sile wieku, mimo tego, że nie zaliczył żadnej ostrzejszej kontuzji.
On ewidentnie ma coś z głową i bardzo bym się zdziwił jeśli byłby w stanie nam cokolwiek jeszcze dać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 23.12.2013 o godz. 00:52.
|