wolfy napisał(a):

Nie chcę kontynuować przepychanek, ale my zawsze mieliśmy wywalone na PP. No, może poza ostatnimi sezonami, kiedy nie mieliśmy szans na puchary z ligi (choć nie mam pojęcia po chu mielibyśmy kompromitować się w Europie w obecnej sytuacji, ale logika nie jest czymś czym kiedykolwiek kierował się właściciel klubu).
W tym sezonie zaś otwarcie PP olaliśmy. Ani piłkarze, ani trener tego nie ukrywali. W obecnej sytuacji specjalnie to nie dziwi.
|
Żadne przepychanki, raczej coraz bardziej humorystyczna rozmowa. Tak mieliście zawsze wywalone na PP, że pierwszą edycję wygraliście - gdy faktycznie wywalone miała na to Wasza największa konkurencja z południowego - wschodu, co więcej zabiegając o to, by mecz finałowy odbył się u Was. Poza tym po wskrzeszeniu pucharu w pierwszych edycjach znowu byliście w czubie i w ogóle chyba 10 finałów (poza nami i Zabrzem top ligi).Jak dla mnie bajki. Równie dobrze można napisać, że w latach 1951-1998 mieliście wywalone na ligę z jednym wyjątkiem, gdy Wam się chciało. Swoją drogą trudno nie zauważyć, że w Waszym przypadku słaba postawa w lidze łączyła się ze słabą postawą w pucharze. Po co dorabiać teorię.
Trofeum jak każde inne, fakt że całkowicie zdominowane przez jedną drużynę od razu powoduje, że pozostałe drużyny "oficjalnie" nie traktują go poważnie - oczywiście poza kilkoma wyjątkami, gdy tym drużynom się chciało i.... oczywiście wygrały
Bajeczki Panie Wolfy. Równie dobrze mogę napisać, że Legia olewała puchar uefa, bo w PEMK/LM i PZP mamy przyzwoite wyniki, a w UEFA była za mała na naszą próżność wiec olewka
