SharksiK napisał(a):

Jak to co broni? Ano to że jest zarówno piłkarzem Wisły jak i jej kibicem a to bardzo rzadka kombinacja w dzisiejszym świecie.
Ja bym sobie życzył żeby każdy nasz piłkarz miał takiego jobla na punkcie klubu jak Małecki. Jeśli ty tego nie dostrzegasz to oznaczaq że z ciebie taki kibic jak z Małego L.Messi albo Rooney, do wyboru bo huj wie kogo cenisz bardziej za dobrze ułożoną stópkę.
A że nie pioszedł na spotkanie? I huj z tego...ja tez jak bym był na coś w....iony to bym nie poszedł i miał na to wyjebane co inni powiedzą. Mam tam jakieś parametry swojej dumy i jeśli uznam że kłade na coś lagę to to robię a nie idę do szefa prośić o wolne, co najwyżej dzwonie że mam 43 stopnie gorączki jednocześnie popijając piwko i uciszając rozbawione towarzystwo.
A co do twórczości słownej Małeckiego to sorki ale w czym widzisz problem? Czy jęsli nie wyraża sie zgodnie z twoimi upodobaniami to oznacza że wyraża się żle? Durnota do kwadratu.
Ma swoje kwiatki i ma swoje cytaciki ale za nic w świecie bym nie chciał żeby stał się pustą wydmuszką i bezpłciowym suflerem ... Od poprawności i ułożonych rozmówek to się kolego po prostu żygać chce! isic)
Ja osobiście preferuję proste .......nięcie niż słodkie pierdnięcie kolego. Jakoś juz tak mam że dażę większą sympatią i szacunkiem ludzi którzy może i nie zawsze mówią to co mi się podoba jednak wiem że walą prosto z mostu, jednocześnie wyzbywają się wszelkich nie domówień. Gardzę osobami które kraczą gdy wymaga tego sytuacja a jednocześnie dobierają słowa w myśl zasady "wilk syty i owca cała", wchodżąc głęboko w dupę, delikatnie oczywiście...
Będzie mi brakowało "kim ty ....a pedale jestes" , " Co ....a?!" "
a na kolejne wy.......enie gwiżdżącej i rozczarowanej niedzielnej klienteli, zwiedzonych posiadaczy wejściówek czy głodnych przydupasów którzy byli na stadionie tylko dlatego bo ktoś znajomy chodzi na Wisłę a innych kolegów po prostu nie ma...
możemy czekać lata świetlne...
Dla mnie jako kibica Wisły Kraków Małecki to nie tylko piłkarz ale i wierny kibic. Nie mnie oceniać czy jest lepszy czy gorszy bo sam święty nie jestem a co do samych umiejętności piłkarskich to powiem:
są w drużynie większe drewna i niedorozwoje taktyczne ale i znajdą się gracze którzy wnoszą do drużyny więcej, wiele więcej.
Szanuję go za to że jest swój chłop, dlatego jego plusy przysłaniają mi minusy. Na pierwszy plan wbija się brameczka z Górnikiem w Zabrzu gdzie po raz pierwszy zachwycił kibiców w Polsce...I mimo że kariera nie potoczyła się pewnie tak jak by każdy mu życzył to przy tej Wiśle był, jednocześnie stając sie jednym z najbardziej wyzywanych piłkarzy. Nie dlatego że robił kułeczka czy klnął jak szefc a dla tego że na każdym kroku podkreślał przywiązanie do Białej Gwiazdy czasami zapominając że ludzie patrzą, patrzą i czekają na jego potknięcie,
Powodzenia Patryk!
|
Powiedz mi tylko proszę, w czym ta miłość do Wisły oprócz gestów się wyraża ?