|
Pomijając faktyczną sytuację z Maaskantem i jego (albo i nie) pieniędzmi to w zasadzie w każdym klubie kończył przygodę w niesławie. Można przyjąć, że traktując go jak Józka z ulicy wpisaliśmy się w europejskie standardy o których wielu tak marzy.
Nie popadajmy w paranoję...
Jeżeli klub jest z nim w konflikcie prawnym to nie widzę powodu dla którego ma witać go chlebem, solą i występem Mazowsza. Nie oceniam jego pracy tylko i wyłącznie negatywnie (bo faktycznie ktoś mu na ściąganie najdroższych emerytów świata pozwolił) ale nie wyobrażam sobie sytuacji, że np sąsiad który powiedzmy sądzi się ze mną o miedzę jest witany przez całą moją rodzinę kwiatami. Valcks jakoś mógł wchodzić na lożę vip bez najmniejszych problemów. Widocznie dostał co mu się z umowy należało i na tym skończył swoje roszczenia. Maaskant, aktualnie po wylocie "na kopach" z Białorusi szuka rozgłosu medialnego w Polsce bo np "a nuż w jakimś Górniku, Śląsku albo Lechu uwierzą?" Stąd ta cała szopka, nakręcana przez tradycyjnie przychylne nam Weszło.
Wesołych Świąt !
Ostatnio edytowane przez rafkur : 22.12.2013 o godz. 08:19.
|