Kocur napisał(a):

I kolejna teoria związana z pobytem w Białymstoku:
A co do obecności i innych rzeczy - przez ponad 10 lat pracy w różnych firmach zasada była jedna - jak ktoś nie mógł przyjść na imprezę firmową (zwłaszcza Wigilię) to ZAWSZE informował szefa.
Tak, to nie jest obowiązek ale podobnie obowiązkiem nie jest częsta kąpiel a jakoś ludzie nie śmierdzą dookoła.
|
Pytanie jest takie czy zlotousty Franciszek rzeczywiście o tym nie wiedział...
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.