I kolejna teoria związana z pobytem w Białymstoku:
A co do obecności i innych rzeczy - przez ponad 10 lat pracy w różnych firmach zasada była jedna - jak ktoś nie mógł przyjść na imprezę firmową (zwłaszcza Wigilię) to ZAWSZE informował szefa.
Tak, to nie jest obowiązek ale podobnie obowiązkiem nie jest częsta kąpiel a jakoś ludzie nie śmierdzą dookoła.