wolfy napisał(a):

A co tu jest do prostowania? To, że miał być w sądzie to jedna sprawa, to, że nie powiedział łaskawie o tym trenerowi czy komuś ze sztabu to inna kwestia. Wigilia nie jest pewnie zapisana w kontrakcie, ale po prostu warto ze zwykłej kultury czy dyplomacji poinformować o powodach swojej absencji, szczególnie, że było to równocześnie spotkanie z właścicielem klubu.