|
Moim zdaniem w sprawie Małeckiego niepotrzebnie dorabiana jest ideologia.
Sprawa jest dużo prostsza. niech mi ktos napisze w czym Małecki przewyższał innych piłkarzy w lidze?(w czasach gdy grał dobrze)
Na pewno nie dryblingiem, techniką, stałymi fragmentami. Byli też szybsi i z lepiej ułożoną nogą.
Ale żaden nie mial takiej pewności siebie. Owszem wynikała ona z postawy troglodyty, ale była i napedzała go przysłaniając większość niedoskonałosci.
Po powrocie z Turcji gdzie jego wyobrażenia o sobie i swoim talencie i możliwościach runęły, pewnośc siebie znikła ( nie jestem ekspertem ale w takich przypadka podręcznikowo wypływa depresja) A Małecki stał sie tym kim był wcześniej, czyli średnio wyszkolonym piłkarzem z zwodem na zamach i uderzeniem z czuba.
Szkoda mi go, bo chociaż go krytykowałem, to parę chwil fajnych dał.
|