Wyświetl pojedynczy post
dynek.pl
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#819
Stary 19.12.2013, 10:09
Co mysliscie o "dopingu" Zawiszy na ostatnim meczu?

Znalazłem ciekawy wpis syna wlasciciela w komentarzach na Weszlo:
Cytat:
Obiecałem sobie, że nie będę bawił się w komentarzową polemikę, ale jest to silniejsze ode mnie. I nie chodzi o obronę ojca czy swojego interesu (chore), a raczej z bardzo prostej przyczyny - charakteru. I znoszę, gdy ktoś (najlepiej pod nazwą fikcyjnego konta) komentuje i szerzy obłudę.

Zacznę od tematu finansowania klubu i "chęci szybkiego zarobienia na nim". Z tego co się orientuję, a chcąc nie chcąc orientuję się dość dobrze, nikt nigdy jeszcze nie zarobił na klubie w Polsce. Gdy słyszę argumentacje typu "Osuch chce tylko sprzedać klub i uciec" lub "Co to za prezes, który tylko gdy pojawia się problem to ucieka? Od razu widać było jego zamiary" to ręce opadają.

RO musiał klub kupić. Kupił klub, który był BENIAMINKIEM w pierwszej lidze. Lidze, która wykazuje największe z możliwych strat. Bardziej od gry w 1.lidze opłaca się rywalizować na szczeblu niżej. Wyjazdy bliżej. Nikogo to jednak nie interesuje. Każdy zapomina również o tym, że Miasto Bydgoszcz kładło ogromne pieniądze na klub, który był klubem drugoligowym. Bardzo duży budżet. I miasto powiedziało stop, ktoś to musi wziąć i poukładać. Wszystkim się wydaje, że była kolejka chętnych do zakupu akcji Zawiszy? Tłumy na korytarzach? Nie. Był tylko ojciec, który miał ideę. Ideę stworzenia czegoś wielkiego. ZAKUPIŁ akcje klubu, za pieniądze dość konkretne, których nikt dać nie chciał i się zaczęło. Wymienił CAŁY SKŁAD (na ten moment zostali Kuba Wójcicki i Andrzej Witan), pewnie to też nic go nie kosztowało. Nowych zawodników pozyskał za darmo i grali oni za stypendia od miasta w wysokości 500 PLN? Zostawił swój dom, część rodziny, zmienił swoim córkom szkoły i przedszkola, siłą rzeczy ograniczył kontakty z masą znajomych, których miał w swoim rodzinnym mieście. To też nic takiego, każdy by tak postąpił, w końcu czeka tu na niego ogromna forsa.

Pierwsza liga to ELDORADO finansowe. Możni sponsorzy, tłumy na trybunach, same zyski. Wyjazdy do Niecieczy, wyjazdy na mecze ze Stróżami czy Brzeskiem. Pensje zawodników, sztabu trenerskiego. TO WSZYSTKO KOSZTUJE. Kibicom się wydaje, że klub mógłby sobie spokojnie grać w 1.lidze, ba, oni by też awansowali do Ekstraklasy. Oni pewnie też kupiliby Drygasa z Lecha, zakontraktowali Micaela, Luisa czy Herolda, by mogli radować kolegów z trybun swoją grą. Otóż nie, nie zrobiliby tego.

Ostatnia sprawa - obelg, wulgaryzmów, obrażania ludzi. Wszyscy anonimowo wykrzykujące chóralne "Osuch! Co? Ty ****". Ciekawe co na to moja pięcioletnia siostra, krzycząca przed każdym meczem "Kto wygra? ZAWISZAKI!"? Co na to cała rodzina, której MOGŁO SIĘ WYDAWAĆ, ŻE AKURAT RADOSŁAW OSUCH to dobrą robotę wykonuje? Wstyd. Byłem pod dużym wrażeniem lojalności podążających za Zawiszą fanów. Byłem pod wrażeniem widząc doping na meczu z Flotą czy na wyjazdowym spotkaniu z Lechem. Ale teraz było mi wstyd. I nie dlatego, że nazywam się Osuch. Tylko dlatego, że otacza mnie taka banda degeneratów, którzy myślą, że fajnie jest obrażać człowieka, który zmienił swoje życie po to, by coś wielkiego zrobić. I zrobił. Oczywiście nie dla siebie, dla innych również. Ale gdy Ci "inni" tego nie doceniają i bardziej interesują ich bójki z zaprzyjaźnionym czwartoligowcem, który później wyśmiewa na forach dalszy przebieg zdarzeń - to człowiek naprawdę traci wiarę w jakąkolwiek wcześniej wspomnianą ideę.

Na szczęście są w Bydgoszczy w WIĘKSZEJ liczbie kibice, których TAKŻE interesuje dobro organizacyjne i przede wszystkim sportowe. Po to jest sport - dążyć do bycia jeszcze lepszym i lepszym, by w konsekwencji stać się najlepszym. Tego schematu próbują w Bydgoszczy, co niektórych po prostu nie obchodzi. Ich obchodzi samowolka w IV lidze.

Życzę wszystkim chłodnej głowy i chęci osiągnięcia konsensusu. Bo Ci wszyscy ludzie czekali na to, co mają. I pewnie chcą więcej, bo tak to działa. Pozdrawiam.
Szczerze to w ogolę dziwie się ludziom inwestującym w polska piłkę - ze im się chce tracić czas, energie, a przede wszystkim kasę, a na koniec słuchać takich "podziękowań".
Właściwie wszyscy właściciele klubów poza Cupiałem to przerabiali.
Puchar jest na5z!
Odpowiedz cytując