Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25026
Stary 18.12.2013, 23:06
rw88, Ty z góry zakładasz, że jeśli byśmy nie weszli do UE to musielibyśmy iść taką drogą jak Ukraina, czyli drogą zacofania.
Mówiłem o uwzględnianiu skoku cywilizacyjnego w kontekście wejścia do UE bo wcześniej kasa z UE nie płynęła, a my, że tak powiem na własną rękę tego skoku dokonywaliśmy, tak? Spełnialiśmy wytyczne UE ale bez ich kasy. Równie dobrze można było to wszystko zrobić bez myślenia o Unii, po prostu reformować Kraj. I takie samo jest moje myślenie względem okresu po roku 2004. Zamiast sypać kasę w biurokrację unijną, w składki unijne i w dofinansowywanie dotacji unijnych to mogliśmy na własną rękę (mniej bo mniej) łożyć na to wszystko co dziś mamy "dzięki" UE.
Przecież to wszystko co powstaje ze środków UE to nie jest w 100% pokryte z ich finansów. Wniosek: można było inwestować, budować, dawać dotacje tylko po prostu na mniejsza skalę. Robić wolniej ale robić, być niepodległym Państwem, któremu by Unia nie mówiła "ty to masz ograniczyć emisję CO2 bo nam się tak podoba".
Ludzie w Polsce na prawdę chcą pracować, chcą się rozwijać, zarabiać i wydawać. Nie jesteśmy jakimiś nygusami bez ambicji, myślimy o przyszłości. Sam po tych osobach, które wzięły dofinansowanie na rok prowadzenia działalności widzę, że przedłużali działalność jeszcze na rok bo ZUS mogli płacić niższy, 400 zł. Widzę, że jak ludziom się pomaga lub nie przeszkadza to działają. Dlatego uważam, że aby Polska była bogata i silna to nie potrzeba nam UE i jej kasy tylko po prostu mądrze wydawać nasza kasę, mniej zabierać ludziom, obniżyć podatki, składki itp i to ludziom pozwoli działać. Nikt sobie kasą dupy nie będzie podcierał. Jakby podatek VAT zamiast 23% ustalono na 21%, albo jakby niższy był ZUS itd, i tak tą kasę wydamy, albo na towary albo na swoją działalność.
Więc się nie zgadzam, że Unia to jest najlepsza droga do wielkości bo najlepszą drogą to by było dać ludziom żyć, mniej im zabierać, pozwolić, że tak powiem uregulować rynek. Polskich małych przedsiębiorców się zarzyna jak świnie bo jak ma płacić ZUS 800 zł a ma działalność, na której nie zarabia na miesiąc kilkanaście tysięcy to te 400 zł różnicy między ZUSem właściwym a mniejszym robi swoje.
Tylko tutaj moim zdaniem brakuje dobrej woli ze strony rzadzących, banda złodziei sobie wymyśliła, że jak zrobi podatek VAT 23% to wpływy do budżetu będą większe. A chyba nie wiedzą, że takie zabiegi nie zawsze idą w parze z większa kasą.
Także ja wychodzę z założenia, że nie trzeba UE żeby się rozwijać. Trzeba po prostu działać i mieć jakąś wizję przyszłości.
Nie dogadamy się. Zobaczymy za kilkanaście lat co z tej UE wyjdzie. Moim zdaniem nic dobrego nam ona nie wróży.
Oczywiście ciężko mi z Tobą przerzucać się argumentami bo masz większą wiedzę ale ja na wszystko patrzę po prostu z logicznego punktu widzenia. Po co mamy płacić podatki, później te podatki Polska płaci Unii w postaci podatku do nich, później oni tą kasę obracają i dają nam w postaci dotacji itd. Przecież ta kasa jak przejdzie przez łapy tylu urzędasów to już jej pewnie zostaje o połowę mniej. Zamiast dawać, dofinansowywać to wystarczy mniej zabrać i każdy sobie z tej kasy niezabranej sam zrobi dotację/zapomogę i nie będą te pieniądze musiały przechodzić przez dziesiątki rąk, które właśnie z tego się żywią, że od nas biorą a później nam oddają - chory system, tak myślę.

Cytat:
Co zrobić, żeby było lepiej? Zdymisjonować babę, która mówi, że jest źle

Posunięcie typowe dla tej ekpiy
Tu się nie do końca zgodzę. Mieliśmy super minister sportu Muchę i ministra finansów Rostowskiego. Jedna się znała na sporcie, drugi nas ratował z opresji. Mieli robiony zajebisty pijar przez lata swoich kadencji a mimo to klops i takich asów Tusk zdymisjonował. Więc dobrych też zwalniają
Wyobrażacie sobie, że Was w szkole/pracy chwalą kilka lat a nagle mówią "byłeś super a teraz wypierdalaj, jesteś zwolniony" hehehe

Jak już tak się rozpisałem to:
Cytat:
Mateusz Szczurek, który pełni funkcję ministra finansów niespełna miesiąc jako najbliższych współpracowników postanowił wybrać sobie niedoświadczonych studentów. Szefową gabinetu politycznego ministra została 23-letnia Dobrawa Morzyńska, radna PO z pomorza, zaś członkiem gabinetu mianowano dwudziestojednoletniego syna byłego ambasadora Polski w Afganistanie Jana Langa.

Lang jest studentem zarządzania i ekonomii na Uniwersytecie Warszawskim. Niezbędne do pełnienia tej funkcji kwalifikacje syn ambasadora miał zdobyć w Forum Obywatelskiego Rozwoju z zakresu analizy ekonomicznej sektora publicznego.
- Pan minister nie wiedział o tych powiązaniach rodzinnych. Jan Lang zwrócił uwagę ministra głównie swoimi analitycznymi umiejętnościami - stwierdziła Wiesława Dróżdż, rzecznik resortu finansów.
Dobrawa Morzyńska do tej pory pracowała w Kancelarii Premiera, gdzie była asystentką Jacka Cichockiego.
Według nieoficjalnych informacji pensja Langa i Morzyńskiej będzie wynosiła odpowiednio 4,5 i 8 tysięcy złotych.
Niektórzy to mają w życiu szczęście. Do byle jakiej pracy wymagają doświadczenia a tutaj proszę... American dream w Polsce hehe I niech jeszcze ktoś powie, że się źle żyje w Polsce to go wyśmieję
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 18.12.2013 o godz. 23:22.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.