rw88, dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego ok, trudno się nie zgodzić i mówić, że jest inaczej. Tylko porównujesz sytuację dzisiejsza z latami 90 a do UE weszliśmy w 2004 więc jeśli chcemy wykazywać zależność między wejściem do UE i korzyściami z tego płynącymi to porównujmy to co jest teraz z tym co było 10 lat temu.
Dzięki UE mamy otwarte granice. Ok, super ale czy nie można było tego załatwić inaczej?
Możemy jechać za pracą do krajów UE. Super ale każdy kij ma dwa końce. Polacy uciekają z kraju i część tam zostanie na stałe, inni wyjeżdżają popracować, tam się dorobić i wracają albo jeżdżą co jakiś czas, pracują i wracają. Minus tej sytuacji jest taki, że w Polsce jak nie było dla tych ludzi pracy tak nie ma. Bo jakoś nie mają tutaj po co wracać. Tutaj dalej nie ma widoków na lepsze jutro a wręcz odwrotnie. Niby bezrobocie na podobnym poziomie od kilku lat tylko jak to się ma do tej liczby 2 mln ludzi, która wyjechała za granicę na stałe/wyjeżdża okresowo. Doliczmy część z tych osób do bezrobotnych i nam wyjdzie, że bezrobocie się zwiększyło a nie jest na stałym poziomie. I co dalej w tej sytuacji? Ludzie będą jeździć całe życie za granicę i tam sobie dorabiać? Kto zarobi na emerytury dla naszych rodziców lub dla nas?
A jak nas dymają koledzy z Berlina i Brukseli? Normalnie, tak, że prawo w tej zjebanej UE jest tworzone pod nich.
"Od 2020 r. zakaz palenia węglem w polskich domach":
http://gramwzielone.pl/dom-energoosz...olskich-domach
Masz Polaczku złoża węgla w Polsce to tak zrobimy, że i tak ten węgiel sobie będziesz mógł żreć a nie nim palić. Czy takie ruchy leżą w interesie Polski? Nie chce mi się więcej przykładów wymieniać i szukać ale ten jeden wystarczy żeby pokazać, że straciliśmy z wejściem do UE suwerenność. Dziś ktoś z zewnątrz nam mówi co mamy robić, jak żyć. Czy to nie jest chore?
Do tych spraw ekonomicznych dochodzą jeszcze te ideologiczne. UE promuje gender, jakieś chore wartości, wchodzenie w dupę kolorowym i gnojenie białych, kult pedalstwa i antyklerykalizm. Oni to wszystko prędzej czy później wtłoczą do Polski. Przykład "Będzie gender, będą pieniądze":
http://www.fronda.pl/a/bedzie-gender...dze,32703.html
A kasa?
Cytat:
|
Tomasz Cukiernik pisze: "Podsumowując, koszty po stronie polskiej można podzielić na trzy grupy. Po pierwsze ? koszty związane z samym uczestnictwem w UE, czyli składka unijna oraz koszty regulacji unijnych, które w 2011 roku łącznie wynoszą około 36,1 mld zł. Po drugie ? koszty poniesione przez polski sektor publiczny w związku z istnieniem unijnych dotacji, czyli biurokracja oraz współfinansowanie projektów dotacyjnych wraz z obsługą kredytową, które wynoszą 41,8 mld zł. Po trzecie ? koszty poniesione przez beneficjentów dotacji unijnych (m. in. firmy, samorządy, organizacje ), czyli koszty związane z przygotowaniem wniosków (także tych odrzuconych) oraz koszty prefinansowania i współfinansowania samych dotacji ? łącznie 39,9 mld zł. Całkowity koszt bycia członkiem Eurokołchozu w 2011 roku po stronie polskiej wyniesie więc łącznie 117,8 mld zł ? to 162,9 proc. wartości tegorocznych transferów z Brukseli do Warszawy (niecałe 8 proc. PKB ), co oznacza, że w tym roku Polska dołoży do interesu aż 45,5 mld zł."
|
Minusy dotacji Unijnych
-wiadomo, że rozdanie tej całej kasy wiąże się z ogromną biurokracją a to tworzy koszty
-jak się dostaje kasę z nieba (z UE) to się ją nieefektywnie wydaje. Wniosek: można było połowę mniej kasy "dostać" a wydać ją lepiej i by efekt był ten sam. Sam znam kilka osób, która wzięła te dotacje na działalność gospodarczą tak po prostu, dawali to trzeba było brać. Przy okazji się trochę z tego interesu wyciągnęło bo po roku właściwie fikcyjnego prowadzenia firmy maszyny, sprzęt zostały u właściciela = kasa z UE zmarnowana bo od początku wielu z tych "przedsiębiorców" wiedziało, że ich firma przetrwa rok - bo tyle jest wymagane. Nieraz 2 lata bo właściwie dobrą opcją było płacić niższy ZUS.
-to wszystko jest sztuczne. Dziś mamy wielką kasę w UE a w 2020 się obudzimy z ręką w nocniku bo kasy nie będzie a składki będziemy płaci i to co raz większe. I co dalej?
Oczywiście, dokonaliśmy skoku cywilizacyjnego tylko za jaką cenę? Co będzie dalej? Tak jak wspomniałem kasa z UE jest ale tak naprawdę to my ze swoich środków dokładamy drugie tyle (można więc było tą kasę, którą płacimy na składki i procesy związane z przyznawaniem dotacji wydać w ten sam sposób co te dotacje?. Można było ale lepiej robić propagandę, że UE nam daje kasę za darmo a tyle samo im oddawać i ponosić w kosztach związanych z dotacjami).
Ja nie mam dużej wiedzy ale podchodzę do wszystkiego logicznie. Nasza cywilizacja ma 2000 la i za przeproszeniem, ....a czy ktoś komuś bezinteresownie pomaga na tym świecie? Każdy tylko patrzy na swój interes i jak się nachapać na innych. Dziś mówimy, że wejście Ukrainy do UE nie będzie korzystne dla niej ale dla nas bo nam się rynek otworzy na wschód. Myśleliście, że zachód Europy do tematu podchodził inaczej? Że pomyślał "kurcze, weźmy tej Polsce pomóżmy, dopuśćmy ich do naszej wspólnoty niech się wzbogacą przy nas", wątpię, oni też myśleli jakie będą korzyści dla nich i dziś to realizują pod przykrywką niby zbawiennych dla nas dotacji.
Nikt nam nie pomoże bo nie będzie miał w tym interesu. To my mamy dbać o siebie i starać się być potęgą bo to nam na tym zależy a nie Niemcom i Anglikom. Przecież to takie proste.
A co do skoku cywilizacyjnego to jeszcze zapomniałem wspomnieć o długu publicznym. Zrobiliśmy tak zajebisty skok, że w perspektywie kilkudziesięciu lat jesteśmy w dupie. Zadłużamy się, bierzemy kasę z UE, którą spowrotem jej oddajemy, wydajemy tę kasę na nierozsądne inwestycje, pozbywamy się z Polski młodych Polaków, którzy uciekają za granicę itd...
Cytat:
Trochę mnie poniosło - taka jest prawda, że do wojska jak coś to musi iść facet a nie .... w sukience w rejbanach z grzywką i ciasnych spodenkach. Po co rozwijać armię jak wokół banda cip
Ludzie poniżej 18 roku zycia w rodzaju męskim to chyba zamierający gatunek.
|
Trochę się zagalopowałeś, tu nie chodzi o to żeby te zniewieściałe niewiasty do wojska nie poszły tylko po to żeby nie wychodzili na ulice rozpędzać Tusków czy jego europejskich odpowiedników. Ludziom takie pranie mózgu zrobili, że już dziś jak im się coś nie podoba - np pedalstwo - to wolą siedzieć cicho i się nie wychylać bo przecież nieładnie tak, jeszcze pedała obrażę a trzeba być tolerancyjnym. Na zachodzie już dają sobie wchodzić na głowę.
I co dalej? Będą ich dymać te pedały, Grodzkie, ciapaci i politycy ale przecież nie wyjdą na ulice walczyć bo tak nie wypada, liczy się pokój a tak w ogóle to nie będę się awanturował bo mi jeszcze rurki na dupie pękną albo grzywka mi się potarga. Wychowali sobie cwani politycy z zachodu stado cip, z którymi już robią co chcą (w sferze ideologicznej), ciekawe co będzie dalej jak z kasa się zacznie krucho robić.