raindog napisał(a):

|
W jednej sytuacji nawet wykopał piłkę z pola karnego...
|
... po czym piłka wróciła w nasze pole karne na głowę Dąbrowskiego co mogło doprowadzić do remisu. I to wszystko przy baaaardzo biernej postawie Patryka (dośrodkowanie z jego strefy). Gdyby Arek miał bliżej to by chyba Małeckiego zadusił. Cała ta akcja od momentu wolnego bitego przez Akahosiego pokazuje jak duża przepaść jest między Bogusiem i Małym pod względem inteligencji, a pretensje Smudy co do zaangażowania w grę obronną nie
są były wyimaginowane.
Franz w od początku sezonu wykazał się dużą cierpliwością co do Patryka, bo w każdym jednym meczy podobna sytuacja miała miejsce i osobiście myślałem, że już po meczu w Bydgoszczy całkiem go odstawi.
Czasy Maskanta i dwóch ciężko harujących zawodników w środku pola już minęły i teraz wszyscy muszą dawać z siebie więcej w defensywie. No może poza Pawłem.
marek2a za Kazka odmówił gry.