Trzeba Małemu znaleźć jakąś fajną panienkę, która postawi Go na nogi psychicznie, sportowo i w ogóle

i zatrzyma w Wiśle

A tak serio - nieobecność na wigilii jeżeli nastąpiła bez ważnego powodu jasno oznacza, że drogi Wisły i Małego się rozchodzą. Dla mnie szkoda zważywszy na potencjał Małego