Galonek napisał(a):

|
Taka sama nie jest, bo klub "zszedł" z kilku wysokich kontraktów. Pytanie, czy ta, choćby niewielka poprawa, pozwala na dokonywanie jakichkolwiek, nawet symbolicznych transferów. Zaś co do oceny postępowania Bednarza jesteśmy zgodni.
|
Domyślam się, że nie pozwala, bo klubowi ciągle brakuje 10 milionów, żeby zrównoważyć budżet. Od początku te obietnice miały związek z kasą ekstra, którą zdecyduje się ewentualnie wydać Bogusław Cupiał. Dlatego Smuda wspomina, że rozmawia z ludźmi z pieniędzmi, którzy mogą coś zafundować Wiśle

.
Inną sprawą jest to, czy rzeczywiście jest sens, z punktu widzenia finansowego, budowania klubu, który załapie się do pucharów i odpadnie na etapie eliminacji. Tzn czy ewentualne większe poniesione koszty dadzą wymierną korzyść w postaci takiego wzrostu przychodów, który pozwoliłby zapełnić dziesięciomilionową dziurę budżetową i zarobić na dodatkowe kontrakty. Obawiam się, że to niemożliwe bez awansu do fazy grupowej jednych z rozgrywek. I tu rodzi się kolejne pytanie: Czy ci piłkarze, których może zagwarantować nam gest Cupiała pozwolą nam osiągnąć ten cel? Jeśli nie, po kolejnej porażce, będziemy znowu w czarnej dupie i wszystkie kłopoty zaczną się od nowa.