Jak to skąd? Zarówno RN jak i KNP większość energii tracą na obrzydzanie ludziom PiSu. Więc kto miałby na nich zagłosować? Gdyby zgodnie z logiką liczyli na byłych wyborców skompromitowanej władzy to faktycznie mogliby stanowić wsparcie dla PiS w dążeniu do uzdrowienia Polski. Ale najwyraźniej tego nie chcą. Może się jeszcze okazać że klęska w eurowyborach otrzeźwi rozłamowców i wrócą do PiS albo wynegocjują koalicję wyborczą. Scenariuszy jest wiele. Przy trzech partiach w sejmie zwycięzca zyskuje więcej niż przy czterech. O Gowinie nie ma co gadać bo to początek. Jednak już teraz widać że pisem interesuje się mniej niż taki RN.
Jaroo1 napisał(a):

|
Nie chodzi o to, że ktoś komus broni tylko o taką zwykłą mentalnośc PiSu i twoją, która mówi, że jebać wszystko co się śmie nazwać prawicowym a nie jest w koalicji z PiSem..
|
Chłopie ty już wiesz co ja myślę, co zrobię, jaką mam mentalność... powiedz jeszcze co zjem na kolacje

.
Gdyby "prawicowcy" nie próbowali budować pozycji na gnojeniu PiS nie byłoby żadnego problemu. Niestety jest jak jest i skoro czepiasz się pisu to nie oczekuj z drugiej strony innej reakcji.
Niech "prawdziwa prawica" wchodzi do parlamentu ja im kibicuję, boję się jednak że cel mają inny.