sambo napisał(a):

święte słowa - dlatego jako Polak niechciałbym, żeby dzięki umowie stowarzyszeniowej za 5 lat - jakiś ustanowiony przez ruskie służby pionek wypowiedział umowę stowarzyszeniową i na kolanach błagał Putina już nie tylko o to, żeby należeć do ZBIRU ale, żeby w ogóle stać się kolejną ruską republiką.
Jestem Polakiem, wiec myślę po Polsku i uważam, że oecny moment jest świetny, żeby zamiast oświetlać w kolorach żółto niebieskich Pałac Kultury wreszcie ktoś powiedział jaka jest prawda na temat integracji z Łunią.
Jest to świetny moment, ponieważ przykład Ukrainy pokazuje, że ten twór nie ma nic ciekawego do zaoferowania oprócz tego, że pozwala w błysku fleszy i to jedynie prawomysłnym (bo już takiemu Orbanowi niekoniecznie) mieć gębę pełną frazesów.
Zauważ, że największy bojownik UE na tym forum nie jest w stanie obronić suchych faktów dotyczących tak rzekomo ogromnej pomocy UE dla Polski a wynoszącej rocznie .... 4% naszego PKB.
Janukowycz nie podpisze umowy z Łunią bo po prostu nie jest tego w stanie zrobić, nie dlatego że nie chce (może tak być faktycznie, że nie chce ale to jest nie istotne) ale dlatego, że podpisanie jest zwykłym samobójstwem, nic nie daje (rzakome otwarcie rynków UE to śmiech, wykańcza ukraińskie przedsiebiorstwa (otwarcie rynku ukraińskiego to pełna zguba, hamuje eksport do ruskich i powoduje wzrost ceny gazu o kolejne zabójcze kwoty) Po stronie korzyści zaś jest co? Wolna Tymoszenko. Jestem Polakiem ale potrafie wczuć się w Ukraińca i stwierdzić, że dla takiego śrdniego to żaden deal.
Jako Polak chciałbym aby na Bugu była Ukraina a nie Rosyjska Federacja a to wbrew pozorom całkiem realne po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej w perspektywie kilku lat
|
Tylko Sambo niestety nie ma próżni. Jeśli nie kołchoz europejski to Ukraina wpada nie za 5 lat, ale natychmiast w ramiona Putina i wówczas mamy rzeczywiście problem. Tak jak wspomniałem oczywiste jest, że miliard euro oferowany przez brukselską biurokrację to (jak mawiał Kosowski) nawet na pampersy ich gospodarce nie wystarczy, ale to już nie problem nasz a biurokratów z UE, którzy jeżeli nie chcą kompromitacji i rozpadu UE będą musieli Ukrainę wspomóc w większym stopniu.
Dla nas podpisanie przez Ukraińców umowy stowarzyszeniowej to otwarcie 40 mln rynku na nasze towary, co może być niezłym impulsem dla pobudzenia naszej gospodarki. Więc wybacz, ale nie mam zamiaru oglądać się na interes gospodarki ukraińskiej, skoro przez 10 lat na nierównych warunkach bez żadnych skrupułów pasożytowali na naszej gospodarce Niemcy, Francuzi, Holendrzy i inne nacje.
Jeszcze coś w odniesieniu do typka z którym właściwie trudno polemizować w cywilizowany sposób, bowiem każdy z jego argumentów sprowadza dyskusję ad absurdum. Co ma wciskanie nam ideologii gender wspólnego z wejściem Ukrainy do UE (czy też podpisaniem najpierw umowy stowarzyszeniowej)

Czy jeśli Ukraina nie podpisze tej umowy to przestaną nam to g... wciskać

Chyba nie. Potrzebny jest wybór rządu, który przestanie takim naciskom ulegać.