|
Drozdzik widzi co chce widzieć a gdyby podejść problem od drugiej strony to być może takie powstanie realnie silnej drugiej partii prawicowej (ideologicznie bo przecież ekonomicznie PiS to lewaki) / narodowej to sposób na sukces i przełamanie stagnacji.
Chociaż mówiąc prawicowa nie myślę tutaj o ludziach typu Gowin, którzy siedzieli w tym gównie zwanym PO i nagle im się przypomniało (dziwne, że na rok przed wyborami - przypadek?), że im nie po drodze z PO i w ogóle Po to takie złe.
Jak wiadomo PiS pod różnymi nazwami w siedzi od 25 lat w tej polityce i jakoś nie może przełamać obecnego układu. Po co więc kolejne przegrane wybory czy nawet wygrane ilością 35% głosów skoro i tak z tej mąki chleba nie będzie bo właśnie PO i jej twory zbiorą resztę głosów? Taka wygrana PiS to będą kolejne zmarnowane lata bo będą mieli zerowa siłę w tym rządzie.
I zamiast pieprzyć, że wszystko co się śmie nazywać prawicą to jest złe bo odbiera głosy PiSowi to byś się zastanowił drozdziku, że być może w tym szaleństwie jest metoda i taka druga partia prawicowa/narodowa by mogła pomóc a nie zaszkodzić. Minusy powstania drugiej siły są takie, że część głosów oddawanych na PiS pewnie by przeszło na tę drugą partię. Plusy są takie, że taka partia zabrałaby część głosów POwcom, zapewne pobudziła by ludzi, którzy nie głosują do pójścia do urn i oddania na nich głosu no i odebrałaby część głosów lewakom bo niestety wiele osób, które głosowały na Palikota zrobiły to ponieważ "może coś zmieni".
Jakie by były plusy po wejściu do Sejmu?
-PiS miałby powiedzmy 25-30% głosów.
-nowa partia 10-20%
To nawet w przypadku braku koalicji daje sporo możliwości w głosowaniach dotyczących sfery ideologicznej, np jakieś .......enia typu zdjęcie krzyża z sali sejmowej, tematy związane z aborcją, in vitro, zmianami płci czy pedalstwem byłyby z góry wygrane bo ta prawicowa (ideologicznie) większość by zjadała lewaków na wejściu z takimi pomysłami. Do tego można by uderzyć w skutecznie w komuchów.
A tak to będzie tak jak jest czyli PiS albo pozostanie opozycją, która tylko może sobie pogadać i pomachać szabelką albo wygrają wybory i skończą tak jak za czasów LPRu i Samoobrony.
Ale jak komuś nie leży na sercu dobro Polski tylko się liczy np PiS czy inne PO to będzie miał w dupie Kraj a będzie chciał żeby jego partia wygrywała, bo tylko ona ma monopol na prawdę, tylko ona jest ta jedyna, prawdziwa i słuszna - nie wiem, to chyba takie podbijanie ego, wygra partia moja to znaczy, że ja też jestem zajebisty.
Tylko jak patrzę na tą Polską scenę polityczną to rzygać się chce. PiS się dorwał do koryta i własnie woli się nazywać jedyną prawicą w Polsce, kto przeciw nim to komuch, to działa na niekorzyść Polski i w ogóle jest podejrzany. 25 lat są opozycją chuja zrobili - może jakieś wnioski po ćwierćwieku? Może czas zmienić liderów, dać szansę młodym, innym, może czas przestać pieprzyć, że ma się patent na to wszystko skoro przez 25 lat się nic nie ruszyło?
PSL to wiadomo, takie typowe ladacznice. Każdemu dadzą aby przy korycie być
SLD/PO/TR - wiadomo od razu do wyjebania z kraju, który byłby niepodległy
SP/PR/PJN wiadomo, chamy, które sieją zamęt.
RN - jeszcze partii nie założyli a już myślą nad startowaniem w wyborach - i to bezsensownych wyborach bo po co się pchać do europarlamentu, nawet zakładając, że się tam ich dostanie kilku to kto tu zostanie w Polsce prowadzić debatę i startować w wyborach do Sejmu?. No i co drugi news na pejsbooku na tych wszystkich fanpageach związanych z RN to jechanie po PiSie. Zamiast raz się ustosunkować do tej partii to zajmują się nimi zamiast działać. Jeszcze nie wystartowali a już wchodzą w system czyli .......ą głupoty zamiast pracować.
Podsumowując.
1. Pewnie jak zawsze wielki .... będzie z tych wszystkich Polska Razem, RNów, PiSów itp bo ważniejsze od Polski będzie własne ego i dorwanie się do władzy dla samej władzy a nie dla robienia zmian w Polsce.
2. W obecnej sytuacji PiSu - bezsilność, brak stworzenia koalicji czy chociażby brak w tym rządzie wystarczającej ilości posłów do przegłosowywania ustaw związanych z światopoglądem a nie ekonomią to deską ratunku dla PiSu i Polski jest właśnie nowa siła polityczna po prawej stronie, z którą PiS nieformalnie (nawet przy braku koalicji) mógłby tych lewaków stopować. Bo jeśli tak się nie stanie to chyba nie macie wątpliwości, że niedługo te pedały swoje wywalczą bo są coraz bliżej forsowania swoich pomysłów związanych z homoseksualizmem, transseksualizmem, gender, antyklerykalizmem.
Ale .... tam, lepiej się gryźć niż myśleć racjonalnie.
PS A co do Ukrainy to po co się mieszać w ich sprawy. My o Polskę zadbajmy a to co się stanie w Ukrainie to się stanie bez naszej pomocy. Teraz jedynie przy braku sukcesu opozycji na Ukrainie jesteśmy w dupie bo Janukowycz się na nas wypnie. A z drugiej strony gdybyśmy się nie mieszali w ich sprawy a wygrałaby opcja proeuropejska to można by się z nimi kumać dopiero wtedy jak już tą władzę przejmą.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 10.12.2013 o godz. 18:01.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|