Twitt akurat bardzo dobry. Pierwszorzędna szydera co nie zawsze polskim politykom wychodzi
O wierze w Kaczyńskiego i w to, czy chce on coś w Polsce zmienić, czy nie wypowiadałem się wiele razy, więc nie ma sensu się powtarzać. Natomiast szufladkowanie wszystkich poza Kaczyńskim do jednego wora to samograj dla korwinowskiego stwierdzenia "bandy czworga", gdyż strategia My-Oni mogłaby zagrać jedynie w sytuacji, gdyby Kaczyńscy nie brali udziału w obradach Okrągłego Stołu, nie byli trzonem obozu prowałęsowskiego do 1992-93 roku, nie mieli w swoim środowisku postkomuchów i komuchów, ani nie należeli do zdecydowanej większości polityków o socjalnych i lewicowych społecznie poglądach jacy są zakałą obecnej klasy politycznej. Próby takiego stawiania sprawy i nawoływania do głosowania na polityków, których od poglądów liberalnych, wolnościowych dzielą lata świetlne, a ich przeszłość wraz z obozem Kuronia i Geremka pokazuje, że hasła lewicowe jakie wygrały w obozie postsolidarnościowym po 1989 roku są wiecznie żywe i stanowią podstawę obecnego programu PiS.
Redystrybucja dochodów, polityka socjalna, tanie budownictwo, podatek bankowy, nacjonalizacja przedsiębiorstw, podwyższanie podatków dla najbogatszych, podniesienie płacy minimalnej, likwidacja śmieciówek i podobne... Ble...