raindog napisał(a):

|
No nie do końca, aczkolwiek nie mam zamiaru zwalać całej winy na śnieg w naszym polu karnym. Inna sprawa, że Lech też specjalnie nic nie pokazał. Druga bramka przemyślana, a pierwsza to w zasadzie gol z niczego. Zawodnik na szesnastce, do którego nikt nawet nie podbiega - uderza i przy odrobinie szczęścia (centymetr w prawo i gola by nie było) trafia do siatki.
|
Jesteś zaślepiony. Lech był wczoraj pod każdym względem lepszy i na każdej płaszczyźnie pokazał więcej od nas, co nie oznacza, że była to wielka piłka.