raindog napisał(a):

|
Pierwsza bramka obciąża w 99% Jovanovica. Pryz drugiej też było dosyć anemicznie w naszym polu karnym.
|
Jovanovicia? chyba inny mecz oglądaliśmy. ewidentny błąd Burligi ktoremu za plecy uciekł Enriquez(czy jak mu sie tam pisze).
Widzę dużo żalow po tym meczu. ale czego mozna bylo sie spodziewac? ze nagle po pol roku wygramy wyjazdowy mecz? Ja wogole nie jestem zaskoczony porażką i dlatego mnie ona wogole nie ruszyla bo wiedzialem ze nie wygraja. bylo do przewidzenia ze Lech wzniesie sie na wyzyny i wygra z nami u siebie jak zwykle.
Ogladajac mecz mozna bylo tylko wyczekiwac w ktorej minucie padnie 1 bramka. srodek pomocy wogole nie istnial. dluga pilka od obroncy na JEDNEGO! Brozka i niech sie dzieje. a Lech sobie nas klepie az milo popatrzec. nie rozumiem tez zmian Smudy. sciaga Chrapka i Stjepe czyli srodkowych pomocnikow a wpuszcza obronce i skrzydlowego. to jak ....a sie pytam ma dzialac srodek bez nominalnych pomocników


?
Szkoda tu sie uzalac bo i tak nic nie zmienimy.
Wąska kadra, nie ma kim Brozka zastapic,Chrapka czy jakiegos obroncy bo reszta gra mniej niz NIC.
Trzeba miec nadzieje ze uda nam sie wygrac z Pogonia i przezimujemy jakos na tym 3 miejscu.
O mistrzu bez zwyciestw na wyjazdach mozemy zapomniec.
Apetyty narosły,ale teraz trzeba myslec o tym zeby uciulac jak najwiecej punktow na wiosne zeby miec pewne miejsce w 8 bo roznie to moze sie wydarzyc. liga wyrownana,kilka zwyciestw slabszych zespolow i ladujesz kilka miekjsc nizej.