Byłem oczywiście niepoprawnym optymistą, zderzenie z rzeczywistościa jest niestety bolesne.
Gramy coś u siebie, choć często dużo farta było.
Trzy przegrane na wyjeżdzie i w każdym coraz gorzej.
Dzisiaj zupełnie nic.
Wystawienie Boguskiego, zawodnika który z trudem trzyma się na nogach na suchym boisku - bez komentarza.
Nie czepiam się akurat jego, wszyscy zagrali słabo. Ale z góry było wiadomo, że w tych warunkach nic nie pogra. Już bym wolał Małeckiego od początku.
To nie był taki plan, że będziemy się bronić, oni byli po prostu bezradni.
I tyle komentarza.
Dobrze, że chociaż przyzwoita gra u siebie rekompensuje takie mecze.
Dobre takie otrzeżwienie.
Bez czterech co najmniej transferów zawdników robiących różnice, nie ma co nastawiać na więcej niż czołowa ósemka.
Nasze dzisiejsze miejsce to jest nadreprezentatywne.
markowywislak napisał(a):

|
Spokojnie dajmy Frankowi popracować z nimi w zimie.
|
No tego się właśnie obawiam.