|
Co roku ktoś pada ofiarą "doskonałych" warunków pogodowych, jakie oferuje grudzień. Nie wiadomo jak potoczyłby się mecz na normalnej murawie - to jasne - ale widać było po naszych zawodnikach, że śnieżny dywan niezbyt im pomaga. Bezproduktywny w tej scenerii był Guerrier, słaba była efektywność Chrapka, kiepsko zagrał Boguski. Nie ma co zwalać winy na Piotrka Brożka, bo powinniśmy to, moim zdaniem, trochę inaczej zagrać. Dwóch pomocników o zadaniach defensywnych i kontaktowa gra w środku (chociaż nie wiadomo, co byłoby przy takim sędziowaniu).
Sędziowanie - ja mam uwagi. Większość sytuacji stykowych na korzyść Lecha (przy czym niejednokrotnie nie trzeba było używać gwizdka, takie moje zdanie).
Są też plusy - TRANSFERY POTRZEBNE NA WCZORAJ.
Aha, jak widzę tego poznańskiego Panamczyka, to odzywają się we mnie najdziksze instynkty.
Cóż, wypada tylko żałować, że u siebie nie włożyliśmy im 4 bramek, bo warunki ku temu były doskonałe.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
|