Po meczu w Białymstoku mozna jeszcze było mieć jakąś nadzieję. Ale po dzisiaj <hahaha>
Pięknie się przy drugim golu zaprezentował Piotrek Brożek, waląc babola na poziomie piłkarza wystepujacego co najmniej 2 klasy rozgrywkowe niżej, tylko potwierdzając że jego bezrobocie było całkowicie nieprzypadkowe.
FraMat napisał(a):

|
jaki jest sens rozgrywania meczu w takich warunkach?
|
To że my nie potrafimy żadnej sensowej akcji sklecić, to nie znaczy że to wina pogody. Lechowi jakoś to nie przeszkadzało, i to nie w graniu jakiejś "lagi a la Maciej Skorża" a w normalnym rozgrywaniu kombinacyjnych akcji z uzyciem dużej ilości podań.