Bobek90 napisał(a):

Wow. Przyglup udajacy wizjonera strzelil analize na poziomie liceum/studenta pierwszego roku
Fajny z Ciebie koles. Mialem kiedys kolezanke ktora upierala sie ze umie poslugiwac sie 5 jezykami, choc przeczytac ksiazke umiala w jednym. Podobny z Ciebie typ.
Zalapal pierwszy lepszy wzor (zdaje sie ze pierwszy rok studiow, albo liceum), i medrkuje Co do tego socjalizmu.
Sluchaj, nie dales zadnych przytlaczjacych faktow. Zaczerpnales killka garsci numerkow a to stad, a to stamtad, zmieszales i polales sosem wlasnej ideologii. Bon apetite. Nic wiecej.
P.S
Jak spelnia sie twoje proroctwa, ewentualnie jak zdecydujesz sie w koncu na powazna analize (jak przystalo na kogos kto rozumie ekonomie), wtedy daj znac.
Poki co typowy Korwinowiec ktoremu sie wydaje ze on to madrosc i fakty, zadna tam ideologia (haha). Choc narazie, w dotychczasowych wpisach, wiecej ideologii anizeli analiz i faktow.
Powodzenia w wyborach! Ciau.
|
Problem z tobą jest taki, że piszesz już drugi post, nie dajesz żadnych faktów, żadnych argumentów, tylko organizujesz sobie wycieczki personalne. Taką retorykę uprawiają w gimnazjum. Uprawiasz tutaj filozofię zdrowego rozsądku, na podstawie swojej niewielkiej wiedzy, prawdopodobnie powtarzanej przez to co zasłyszysz w tv przez polityków - 0 argumentów. Nawet nie masz możliwości skonfrontowania argumentów, bo nie masz wiedzy-> i kto tu wierzy w ideologie?

Ja podaje ci fakty a nie fantazje, wzór, który podałem GUS na jego podstawie oblicza wskaźnik PKB, jest w każdej książce do makroekonomii. Możesz sprawdzić w necie. Jak ja jestem zbyt mało przekonujący to na większość nauczycieli akademickich powie ci co o tym myśli. Autorytety również podważysz? Zobacz co o tym mówi Balcerowicz, zobacz co o tym mówią ludzie którzy się na tym znają którzy mają wiedzę, mają doświadczenia i myślą, a nie posiłkuj się ze mną, bo ja do ciebie piszę w języku którego ty nie rozumiesz- to bez sensu.
Ja piszę co o tym myślę, a myślę, że w polskiej gospodarce nie jest zbyt dobrze jeśli sięga się po emerytury ludzi! Jak to mówi Korwin, którego ciągle notabene przytaczasz

EMERYTURA TO ŚWIĘTOŚĆ! Ale jak naród naiwny... jego sprawa. I dalej... szukam przyczyn tego stanu rzeczy. Przyczyny widzi każdy średnio rozgarnięty, nie trzeba znać tomów książek do ekonomii wystarczy pomyśleć a tak naprawdę zadawać sobie jedno podstawowe pytanie: Skąd na to brać pieniądze? o tym ci już mówiłem. Zapytaj rodziców i starszych znajomych, zapytaj rodzinę, jaką emeryturę na dzień dzisiejszy przyszykował im ZUS, bo jeśli 90 przy twoim nicku to rocznik, to nie masz nawet możliwości tego wiedzieć. Zapytaj ich. Niech ci powiedzą, jaka świetlana przyszłość cię czeka. Odstąpię od tego zaszczytu i będziesz prorokiem sam dla siebie.
rw88 napisał(a):

|
Faktycznie, tamta analiza nie była poważna. Tylko nie wiem, czy chce mi się wchodzić w kolejną dyskusję z palikot, bo to kosztuje trochę czasu, a na porozumienie raczej nie ma co liczyć.
|
Lepiej nie wchodzić

Serio! bo sens wypowiedzi powinien opierać się na jakiś liczbach, wskaźnikach. Wtedy możemy rozmawiać... dywagować na zasadzie "wydaje mi się" nie ma sensu.