Bobek90 napisał(a):

Kompletnie nie ogarniam czemu na UE patrzycie jednozerowo (gospodarka). Moim zdaniem integracja Europejska to takze, a moze przede wszystkim, korzysci innego typu, na przyklad korzysci polityczne;
- jako euroregion Rzeczpospolita jest centrum, jako panstwo Rzeczpospolita jest peryferia (chodzi o przeplyw technologii, kapitalu, itd.)
- blisko 70 letni pokoj na kontynencie (a tak mityczna Europa narodow... )
- jako jeden organizm Europa moze wiecej (podzielona szybko zostalaby zwasalizowana gospodarczo przez globalne mocarstwa)
|
Jako jeden organizm rzadzony przez niewybieralne stadko czerwonych z Brukseli chylimy sie ku upadkowi. Przyklady? Poroniony pomysl "Uprawnien do emisjii gazow cieplarnianych", narzucanie panstwom czlonkowskim swojego zdania poprzez kruczki prawne jednoczesnie ignorujac referenda narodowe, nieporadnosc przy zarzadzaniu fala migracji z Afryki i Azji, uporczywe trzymanie sie chybionego pomyslu wspolnej waluty, idiotyczna promocja "poprawnosci politycznej", itp, itd.
Po co ci wojna jak na stan obecny Niemcy zwasalizowaly sobie reszte Europy?
Jako "region" Polska sluzy do produkcji taniej sily roboczej, jako panstwo pod obecnymi rzadami tez sluzymy do produkcji taniej sily roboczej.
Powiedz mi teraz jaka jest sila polityczna Unii Europejskiej? Kim sa vanRumpoy, baronowa Ashton czy Baroso na arenie swiatowej?
PS: Co do tego ze mareq jest lepiej obeznany z natura legislacyjna eurokolochozu - to czy to zmienia postac rzeczy? Jak gowno zaczna nazywac fiolkiem to bedzie inaczej smierdzialo?