Bobek90 napisał(a):

sambo
Twoim zdaniem stracilismy na wejsciu do UE?
Czy moglbys to uargumentowac jakimis numerkami, danymi, czymkolwiek?
P.S
Oczekuje powaznych analiz. Argumenty typu Merkel bez wasa i wnuk oficera Wermachtu zniszczyli polski przynaszacy zyski (!) przemysl stoczniowy mnie nie zadowola.
|
Przeczytaj sobie mojego posta jeszcze raz i pokaż mi, gdzie ja twierdze w nim, że myśmy na wejściu do UE stracili? W ogóle nie poruszam tego tematu, ponieważ jest nierozstrzygalny na chwilę obecną.
emj
zgoda - dla Polski i dla Ukrainy jest oczywiście korzystne, jeśli Ukraina nie będzie w strefie wpływów ruskich. To jest sprawa bezsporna.
Problem polega na tym, że UE nie daje Ukraińcom większego wyboru na chwilę obecną a z tymi cukrowniami to właśnie jest tak, jak było w Polsce.
JEDREK76 napisał(a):

P.S. Fajnie, że z tego co tutaj czytam, tak wszyscy martwią się o Ukraińców i przejmują ich "wpychaniem przez Kaczyńskiego do ZSRE". Jednak ja pozwolę sobie dbać przede wszystkim o INTERES POLSKI i to właśnie w naszym interesie jest wejście Ukrainy do UE, a nie poszerzenie ZBiRU.
|
tylko, że wszystko musi mieć ręce i nogi.
Sama umowa stowarzyszeniowa nic nie znaczy w kontekście strategicznych interesów Polski.
Cóż Polsce po podpisaniu umowy z Ukrainą, jeśli za 10 lat dzięki tej umowie zwykłą plamką z wielkim terytorium i który na kolanach bedzie błagał Władimira o litość?
Jeśli w ogóle mówić o klęsce Polski w tym całym cyrku - to właśnie dlatego, że nie udało (jeśli w ogóle były jakiekolwiek próby) się przekonać Niemaszków, żeby coś tej Ukrainie pomogli. Albo inaczej, że Niemaszki nie przekonały się co do tego, żeby Ukrainie pomóc.
No ale czego się spodziewać po Niemaszkach, skoro kokosy się z Putinem robi kosztem państw już będących w eurokołchozie