|
Ten mecz obalił bajkę o naszej "mitycznej" obronie.
De facto składała się ona do tej pory z dobrej dyspozycji Głowackiego i wyśmienitych interwencji Miśka, któremu osobiście zawdzięczamy niejeden punkt w tej rundzie.
Dzisiaj , jak Glowa fatalnie 2x zawalił , a raz odpuścił na środku (do tego jeszcze kilka poważnych kiksów) i na dodatek Misiek NICZEGO nie wyratował, to nam Jaga "piątkę przybiła". Karykaturalna gra Bunozy i Burligi, bez wsparcia od Donalda i Pietii dobiła nam kolejne 3 bramki.
Jedyny pozytyw, to wg mnie wreszcie fajna zmiana Małego. Kilka razy zaistniał przez te swoje 20 minut.
No i fatalne interpretacje sędziego. Odgwizdany nam spalony w identycznej sytuacji, gdzie puścił drugą bramke dla Jagi, 2 żółte kartki z kapelusza, gdzie co najmniej jedną darował Jagom.
|