Nie wierzę w to co niektórzy tutaj wypisują. Ludzie poważnie twierdzicie, że ten występ to kompromitacja ? Ja śmiem twierdzić, że Wisła zagrała swój jeden z lepszych meczów wyjazdowych w tym sezonie, tylko po prostu pierwszy raz nie mieliśmy szczęścia.
No bo co można poradzić na to, że Grzybowi z wrzutki wychodzi strzał życia wpadający lobem w okienku bramki, co można poradzić w sytuacji gdy wydaje się, że wszystko jest pod kontrolą, a Dani Q popisuje się podaniem w stylu Mesuta O. Oczywiście, gra w obronie nie była najlepsza, jednak zdarzało nam się grać gorzej, tutaj kolejna dawka pechu- Ostoja Stjepanovic i jego głupio złapana żółta kartka, która miała naprawić najprostyszy błąd techniczny, co spowodowało, że trener Smuda go zmienił.Nie dostrzegam tego do końca na boisku, ale wiem ile ten zawodnik znaczy dla Białej Gwiazdy. Gdy go nie ma gramy tragicznie i ciśnie nas Cracovia czy Ruch.
Ja za ten mecz przyznałbym paru zawodnikom grającym w ofensywie noty 6,7- Garguła,Brożek, czy Chrapek, który grał dzisiaj znakomity mecz, wiele pięknych podań. Pech chciał, że Jadze udawało się wszystko.
Najbardziej szkoda mi Miśkiewicza. Nie wiem co z nim się stało, ale gra fenomenalny sezon, nawet jego gra nogami się poprawiła i już tak nie irytuje. Dzisiaj 5 straconych bramek, niby dla bramkarza coś strasznego, jednak on nie maczał palców w ani jednej sytuacji.
Po tym widowisku wcale nie boję się wyjazdu do Poznania. Bałbym się w przypadku gdybyśmy zagrali totalną klapę jak to już często bywało na wyjazdach, jednak tragedii nie było.
Pozdrawiam
