Gwiaździsty napisał(a):

Nawet Węgrzyn nie lansował już swojej teorii o "najpiękniej grającej drużynie w lidze", która w 2 meczach straciła ...9 bramek.
Obawiam się, ze dla tzw. zespołów środka walka skończy się po dostaniu sie do grupy A. O puchary nie powalczą i nie będa już musieli walczyć na noże o życie w grupie spadkowej (B), gdzie po podziale punktów na pół, każdy będzie miał prawie tyle samo punktów i śmierć w oczach. Trup będzie tam słał się gęsto.
|
I to jest plus reformy, nikt nie będzie puszczał meczów jeżeli nie jest pewien własnego tyłka. Zostaje więc wpływanie na sędziów, ale raz że przekręty sędziowskie są bardziej widoczne niż frajerstwo drużyn, a dwa kalekom nawet przychylny sędzia nie pomoże.
Dlatego już zaczynają się biadolenia "ekspertów" że reforma jest nieudana

.
Czy wygrywając dzisiaj nie wskakujemy czasem na fotel lidera ? Niektórym może chyba pęknąć żyłka
