SharksiK napisał(a):

A co w tym ciekawego że legia przegrywa z pbb ? Ja osobiście wolał bym żeby było 3-4 liderów młucących resztę zespołów a kwestie mistrzostwa rozstrzygały się w tych meczach na szczycie.
Przez takie wpadki zespółów które powinny prowadzić prym liga wcale nie jest ciekawsza, jest po prostu słaba.
A Ci bogaci wręcz przeciwnie. Stają się frajerami, wydają fortuny na wzmocnienia i dostają baty, powiedzmy sobie sczerże od piłkarskich amatorów. Właściciele stracą zapał i .......ną tym syfem w końcu bo ileż można.
Ps:
Pozycja Wisły serce raduje to oczywiste, jednak i zarazem przeraża. Boję się że skutki tego mogą być nieodwracalne i szkodliwe dla naszej piłki. Tak naprawdę z gówna ukręcona bat, co jest namacalnym dowodem że wcale nie trzeba inwestowac żeby się rozwijać.
Na dzień dzisiejszy, przy obecnych kadrach, ktokolwiek by nie był mistrzem rozgrywki w LE to max na co stać Polaków. To i tak na wyrost, dzięki bezpośredniemu awansowi po doczołganiu się do 3 rundy eLM. W normalnym systemie nawet awans do LE byłby ciężki do zrealizowania.
|
Odnośnie pierwszego akapitu to mam rozumieć, że jeśli potentat np z ligi angielskiej, hiszpańskiej czy włoskiej przegra z outsiderem swojej ligi to z automatu ta liga jest słaba ? Nie to jest po prostu futbol, w którym nie liczy się to ile wydałeś na drużyne, a chęci. Doskonałym przykładem jest Real Madryt, który przy swoich nakładach na transfery powinien rokrocznie wygrywać LM, a tymczasem ostatni rach wygrał o ile dobrze pamiętam w 2002 roku. Niechaj wreszcie do Ciebie dotrze, że to nie pieniądze grają na boisku. Po prostu trzeba je mądrze wydawać.
Odnośnie pozycji Wisły to powiem szcerze, że bardziej mnie to przeraża, bo Cupiał może uznać, że drużyna nie potrzebuje żadnych gotówkowych wzmocnień. Jednak jeśli miałyby być one pokroju Ojamy z Legii to może lepiej faktycznie, aby ich nie było.
Ja od dawna uważam, że polskie kluby powinny się skupić na awansie do LE i tam osiągać dobre wyniki przez kilka lat z zrzędu [ czyli min. wyjście z grupy]. Dopiero po tym okresie przetarcia w poważnej piłce snuć plany o LM.