Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#89
Stary 01.12.2013, 16:27
fialo napisał(a):Wyświetl post
Albo jestem ślepy albo nie ma żadnych tekstów o oddawaniu Śląskowi gola, nazywania Boguskiego "byłym pilkarzem" ani nic z tych rzeczy. Jest tylko stwierdzenie, zgodne z prawdą i w dodatku żartobliwie, bez jakiegokolwiek negatywnego nacechowania, że trochę "ukradł bramkę". No bo tak właśnie przecież bylo, nie sądzę żeby ktoś tam chciał ukryć jakiś negatywny przekaz podprogowy, dajcie spokój ze swoimi teoriami.
Czytałeś tekst po edycji. Ja miałem tą "przyjemność", że przeczytałem oryginał. Nie wiem, pewnie ktoś bardziej rozgarnięty kazał temu błyskotliwemu obciąć parę fragmentów ( o byłym piłkarzu, o dawaniu gola ). Po edycji zdecydowanie zmienił się wydźwięk całokształtu. To nie był tylko fragment o "byłym piłkarzu".

Panie palikot -ja jestem nieobiektywny? Stwierdzam fakt: po każdym meczu zostaje wbita szpila głównie w Boguskiego. Jak mieszać z błotem to wg zasług czyli głównie z okazji zaangażowania. Brak zaangażowania widzę aktualnie tylko w jednym przypadku i wcale mi nie jest z tym dobrze co wyjaśnię niżej.

Często odwiedzam ich stronę bo kiedyś było mi do nich bardzo blisko. Aktualnie ewidentnie rozchodzą się nasze światopoglądy. Wiele inicjatyw pochwalam. Absolutnie nie wrzucam wszystkich do jednego worka ale coraz częściej zaczynam się dziwić.

Natomiast co do mojej oceny Małeckiego to jest mi go zwyczajnie żal. Ewidentnie dzieciak się pogubił i nie ma nikogo kto by mu pomógł w sferze mentalnej. Widać to nawet podczas rozgrzewki w trakcie przerwy. Inni bawią się mniej lub bardziej udolnie tą piłką a on stoi z boku. Nawet nie bardzo chcą podać do niego. Zgadnij kto wg mojej oceny zrobił mu największą krzywdę? Chłopak niepotrzebnie uwierzył, że jest najlepszy i nietykalny. Od tego zaczęła się równia pochyła prowadząca najprawdopodobniej do drugiej czy jak tam kto woli pierwszej ligi. Właśnie ci, którzy kiedyś wbili mu do łba, że jest święty teraz powinni pomóc mu się ogarnąć ( chociażby konstruktywną krytyką bo pewnie dalej myśli, że jest najlepszy tylko świat sprzysiągł się przeciwko niemu) ale czy oni na to wpadną? Żal mi podwójnie bo zwyczajnie żałuję go jako człowieka ale też żal mi w sumie przyzwoitego grajka, który mógłby dodać jakości Wiśle.

Na temat zgód i całej otoczki wypowiedział się już Mila i nie ma co tego ciągnąć. Zgoda jest na trybunach - na boisku jest przeciwnik, którego trzeba pokonać a najlepiej "zgwałcić" sportowo jak się tylko da. Tak samo cieszą mnie wygrane z Legią jak ze Śląskiem. Tylko mecze z Cracovią są w innej kategorii mentalnej.

A sam mecz - oby takich więcej. Wyczekać aż się leszcze bezproduktywnie wyszaleją i punktować.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 01.12.2013 o godz. 17:04.
Odpowiedz cytując