Lukasz napisał(a):

Owszem.
Natomiast zauważ że opakowanie już masz. Wystarczy wymienić gówno na czekoladę i sprzedawać dalej. Opakowanie jest, rynek zbytu też. Wiele firm tak zaczynało. Wystarczy się rozglądnąć wokół - ludzie kupują to co widzą a nie zawartość. W przypadku piłki też. Zmień 'opakowanie' klubu warszawskiego zamieniając 'E' na 'M' - imho to samo 'g*o' w LM miałoby zdecydowanie inną, lepszą opinię (np. "początki są bolesne, dopiero za kilka lat będziemy mogli mierzyć się z potęgami").
|
To luz. Mamy wszystko poza piłką na jakimkolwiek przyzwoitym poziomie.
Tylko, że to jest najważniejszy element, który sam się nie naprawi. A sensownych pomysłów jak na razie brak (bo nie jet nim ograniczenie liczby obcokrajowców, skoro rodzimi piłkarze też ofiary losu). Brak też woli zmian, bo one uderzą w pierwszej kolejności w rodzimych magików trenerskich.
Łatwo jest zrobić oprawę, wystarczy kasa. System szkolenia - tu już nie ma tak ciekawie.