Korbit napisał(a):

|
wyjątkowo tu cicho.. zawsze rozkminy przed meczem Wisły rozciągała się na parę stron a tu jeszcze mecz z Braćmi... dziwne bardzo dziwne
|
wiesz zimno jest i wogóle choja grają
Zakładam, że jakiegoś cudu nie będzie jutro i kolejek po 100 osób od rana, więc chyba można już stwierdzić, że frekwencja jutro pewnie po raz kolejny oddawać będzie wiele do życzenia.
Naprawdę gramy przyzwoitą piłkę z bardzo przeciętną kadrą, wysokie miejsce w tabeli i totalny brak zainteresowania, który nie wiem z czego się bierze.
Dwa ostatnie sezony były nie dość, że kiepskie, to jeszcze grali jakby łaskę robili, to te 15 000 się średnio uzbierało. Teraz, grają na ambicji, za niektóre mecze można się w nich zakochać i być dumnym jak nigdy i wielu tego nie docenia.
Widać ilu mamy koneserów i prawdziwych pasjonatów na trybunach a ilu udawaczy co się ujawniają, jak jakiś grajek z bajońską techniką się pojawi, bądź jak się trochę modnie zrobi wśród ziomków i nie wypada przegapić czegoś, czego twoi kumple doświadczą. To jest żałosne. Nie odbieram takim prawa do ich dziecinnego moim zdaniem "pojmowania" ducha sportu, ale to co najbardziej jest żenujące, to że potem na meczu IV rundy eliminacji do LM, koło takich trzeba stać i traktować ich jako "Wiślacką Brać", bo sobie roszczą prawo, do wszystkiego, tylko dlatego, że kupił bilet i ubrał koszulkę. Po prostu nie jestem wstanie tego skumać, jakie to jest słabe i powierzchowne i nie ma żadnej siły, żeby temu się temu przeciwstawić, bo jakaś durna ideologia ciągle krąży, że "każdy ma prawo", albo, że "niech przyjdzie jak mu się spodoba, to może wróci". Kto wróci, gdzie? Niby czemu ma wrócić, jak jest - 2 stopnie, wali śniegiem i wiatrem po pysku? Mam wrażenie, że między sobą nikt nie chce dbać o szanowanie wartości które łączą nas kibiców, tylko dajemy w imię jakiś nieadekwatnych zasad doprowadzać do tego, że są przecież ważniejsze rzeczy niż jakaś tam WISŁA... np. że nie gra w niej Melikson, albo komuś dupsko zmarznie, lub poziom gry nie będzie mu odpowiadał.
Gramy w tym sezonie o coś, robimy coś ponad stan nie jest źle, i co tym razem, przeszkadza, żeby przyjść na mecz?
Sektor C ....a jak krew z nosa. E trochę lepiej, ale na taki mecz i taką akcje, to powinno już byś sprzedanych z 17-18 tys a nie gdzieś 12 z dziećmi i Śląskiem dopiero. Z jednej strony potem taki krzyczy ci, że "Wisła to my" a z drugiej, "że na wyjazdy kiedyś jeździli", nie mówiąc o takich, co na wislaportal albo w temacie o transferach są gwiazdami ze swoim przemądrzaniem się na temat wszystkiego czego nie wiedzą, bądź wiedzą z gazet, a nie pomijając jeszcze takich co na onecie udają kibiców zachodnich klubów i toczą boje na inwektywy z fanami "Farsy" bądź są "AntyChelsea"
Dlatego, szacun dla tych co są zawsze z Wisłą.
Choćby nas było 300 