Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20993
Stary 27.11.2013, 10:55
Jagul napisał(a):Wyświetl post
Jakieś tam dostrzegam ale sprytnie pominąłeś wymienione przeze mnie nazwiska jak np. Dawidowski czy Łobodziński. Podam jeszcze dla przykładu Gargułę, który stracił praktycznie 2 lata przez kontuzje i dopiero teraz prezentuje jakikolwiek poziom, który zasługuje na pochwałę.

Czy Twoim zdaniem Boguski naprawdę osiągnął poziom sprzed pamiętnej kontuzji z Legią? Moim zdaniem nie. Wtedy nie bał się brać odpowiedzialności na siebie, nie bał się dryblingu, co owocowało tworzeniem sytuacji bramkowych dla partnerów. Obecnie dopiero w meczu z Koroną dostrzegłem takie aspekty u niego.

Oczywiście, że lepiej gra się w zespole, który jest poukładany taktycznie ale powiedzmy sobie szczerze, jak zawodnik posiada jakąkolwiek klasę, to nawet w taki syfie potrafi coś sobą reprezentować.


W sezonie 2008-2009 podczas kontuzji lub nieobecności Brożka, Boguski zanotował dokładnie jedną (i to przypadkową ale jednak) asystę w meczu z pasiastymi damami (bramka Małeckiego na 3-1). Poza tym odnotował jeszcze jedną w sezonie 2007-2008 w meczu z Jagą kiedy Brożek miał wesele (bramka Zieńczuka na 2-0). Czy to naprawdę, aż tak dużo?

Ja tego tak nie postrzegam. Naprawdę nie widzę czegoś takiego jak uparte gwizdanie na Boguskiego za każde złe zagranie. Ale jak już wspominałem taka jest specyfika "janusza" gwiżdże na co popadnie, bo po prostu mu się to nie podoba. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem takiego czegoś.
Odnośnie rywalizacji, to uważam, że jak jej nie ma, to źle to wpływa na zawodników. Moim zdaniem nawet jeżeli Małecki nie jest w formie, to i tak powinna być wywierana presja na Boguskim. Po prostu zawodnik, który nie czuje presji i rywalizacji o miejsce w składzie przestaje się rozwijać, co szczególnie widać w polskiej "ekstraklasie". Poza tym jak się nie wywiera presji na zawodnikach to później MP potrafi pokonać tylko mistrza Walii, a na innych rywali po prostu wychodzi obsrany.

W tym przypadku, to wszystko zależy co rozumiemy pod słowem "umiejętność". Dla mnie taki zagranie jak w meczu z Lechią czy też akcja w meczu z Górnikiem to powinna być normalność. Gość po prostu pomyślał i podał do Chrapka ale nie widzę w tym nic szczególnego. Poza tym Bougski w końcu bierze za to pieniądze, a więc powinno się od niego wymagać czegoś takiego. Taka jest specyfika tej ligi, że ludzie się podniecają jak zawodnik podniesie głowę i poda do partnera, a nie "wali na pałę" jak często robi to np. Małecki. Dlatego też ta liga nie może być traktowana jako poważna.

Na dodatek wymienianie pojedynczej akcji nie świadczy o umiejętnościach zawodnika, bo ja w ramach rewanżu mogę Ci przedstawić "Boguski show" na początku drugiej połowy w meczu z Legią w sezonie 2009-10.
Nic nie pominąłem, przecież jasne jest ze tak jak napisałem najważniejsza jest głowa. Mam rozwijać? A co do Garguły gdyby w każdym meczu walczył i starał sie pomóc to może można by go chwalić, ale na razie gra w co czwartym i na pochwały nie zasługuje.

Pewnie ze nie osiągnął tamtego poziomu, między innymi dlatego że drużyna go nie osiągnęła, samemu to można grać w szachy z komputerem. raindog wrzucił filmik z ostatniego meczu. Możesz mi pokazać w którym momencie Boguski boi się wziąć odpowiedzialność? Tylko jeden taki znajdź, możesz też szukać "odskakującej piłki". Mało, znajdź sytuację w której Rafał mógł sie zachować lepiej niż się zachował .

Co rozumiesz przez "coś sobą reprezentować" ma sam przebiegnąć boisko i bramkę strzelić? Zastanów się co piszesz. Przyznam że nie zapuszczałem sie do 2009 aż tak dokładnie bo nie widzę sensu. W tamtym czasie Boguski grał na tyle dobrze że dostał kilka powołań do kadry, strzelił w niej bramkę i wyszedł nawet z opaską kapitana. Uważam, że nic nie trzeba dodawać.

Nie mówię że cały czas gwiżdżą, ale jakby Chrapek się urwał to reakcji by nie było, jednak gdyby przytrafiło się to samo Boguskiemu to niektórzy by się nie powstrzymali. A dlaczego chcesz wywierać presję tylko na Boguskiego? Co dziwniejsze Małeckim bez formy. Jeżeli za dobrego wpuścisz słabego który przewraca sie na piłce, to dobry straci zapał. No bo skoro przewracający sie na piłce też ma plac to po co ja się męczę. Presje może wywierać tylko dobry na dobrego, ew. dobry na słabego zajmując mu miejsce na boisku. Jeżeli słaby pojmie w czym rzecz to zacznie sie starać i wszyscy zyskają.

Widzisz nawet nie widzisz o co chodzi. Boguski podając do Chrapka właśnie głowy nie podniósł, bo on zanim dostał piłkę od Brożka już wiedział gdzie Chrapek jest. To są umiejętności. Mało tego piłkę podaną od Brożka dotknął raz i już była przy Chrapku tak, że nawet Chrapek był zaskoczony i prawie spieprzył patelnię. To są umiejętności, zagrać tak żeby przeciwnik nie zdążył zareagować, niestety istnieje ryzyko, że jesteś za szybki nawet dla swoich, ale tego trzeba sie uczyć na treningach żeby jeden wiedział na co stać drugiego. Piszesz ze to powinna być norma, gyby tak było to nie dostawalibyśmy bęcków od drużyn z za Kaukazia. Natomiast w meczu z Górnikiem, wiesz co znamionuje umiejętności? Opanowanie piłki po koźle kiedy była jeszcze w locie wznoszącym. 90% grajków nawet by tego nie próbowała i wielkie g... byłoby z całej tej akcji. Natomiast wśród tych 10% odważnych tylko niewielu udało by się opanować piłkę tak żeby w kolejnym kontakcie móc oddać strzał. Boguski to potrafił bez chwili wahania, to są umiejętności.

Dawaj ten szoł, przeanalizujemy
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując